Wydawca treści Wydawca treści

10 lat gospodarki leśnej z certyfikatem PEFC

25 stycznia mija 10 lat od kiedy Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu jako pierwsza w Polsce uzyskała certyfikat gospodarki leśnej PEFC (Programme for Endorsement of Forest Certification). Potwierdza on, że drewno i produkty drzewne pochodzą z lasów, w których prowadzone jest trwałe i zrównoważone zagospodarowanie, a przepisy prawa są respektowane.

10 lat temu, 25 stycznia 2011 r. w ośrodku Lasów Państwowych w Jedlni-Letnisku odbyło się uroczyste wręczenie certyfikatu PEFC dla Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu. Była to pierwsza jednostka w strukturach Lasów Państwowych, która otrzymała taki certyfikat. Wyniki audytu przeprowadzonego w procesie certyfikacji potwierdziły, że gospodarka leśna jest tu prowadzona w sposób prawidłowy i w zgodzie z międzynarodowymi standardami, z poszanowaniem przepisów prawa.

Znaczenie certyfikatu było bardzo duże, nie tylko dla gospodarki leśnej, ale i przemysłu drzewnego. – Fakt certyfikacji RDLP stanowi sukces nie tylko dla samych lasów, ale stanowi również szansą dla odbiorców drewna – tak wówczas określił to wydarzenie Adam Goreń z Urzędu Dozoru Technicznego. Znaczenie systemu certyfikacji PEFC podkreślał również Thorsten Arndt, przedstawiciel PEFC: – PEFC to największy światowy system certyfikacji leśnej, który w Polsce został wprowadzony według własnych krajowych standardów wypracowanych przez lata przygotowań. Rozwój systemu to także odpowiedź na potrzeby rynku na certyfikowane drewno.Więcej informacji o certyfikacji gospodarki leśnej w sytemie PEFC https://www.pefc.pl/

PEFC jest największą na świecie międzynarodową, pozarządową organizacją zajmującą się certyfikacją leśnictwa, poświęcona wspieraniu prowadzenia i propagowania zrównoważonej gospodarki leśnej poprzez system certyfikacji zasobów leśnych oraz producentów wyrobów z drewna. Światowe standardy w ramach PEFC zawierają wymagania dotyczące:

  • Zabezpieczenia obszarów leśnych istotnych z ekologicznego punktu widzenia;
  • Ochrony i wzbogacania różnorodności biologicznej;
  • Zakazu zmiany lasów w inne formy użytkowania;
  • Zakazu stosowania szkodliwych substancji chemicznych;
  • Zakazu wprowadzania gatunków drzewiastych modyfikowanych genetycznie;
  • Przestrzegania praw pracowniczych i praw ludności tubylczej;
  • Wspierania lokalnego rynku pracy;
  • Zgodności z podstawowymi konwencjami Międzynarodowej Organizacji Pracy;
  • Zapewnienia konsultacji z lokalną ludnością i interesariuszami;
  • Uwzględnianie tradycyjnych praw użytkowania gruntów i lokalnych zwyczajów.

Certyfikacja lasów w Polsce odbywa się w oparciu o normę PEFC PL 1003:2012v.2 Zrównoważona gospodarka leśna – Wymagania. Zasady zostały opracowane przez Radę PEFC Polska w otwartym, przejrzystym, opartym na konsultacjach i konsensusie procesie, obejmującym szerokie grono zainteresowanych uczestników procesu.

Historia PEFC w Polsce trwała od 2003 roku, kiedy to podjęto prace nad stworzeniem krajowych struktur, jeszcze w ramach Paneuropejskiego Systemu Certyfikacji Leśnej. W skład polskiej grupy inicjatywnej wchodziło 35 podmiotów oraz organizacji działających w obszarze leśnictwa i przemysłu drzewnego. Inicjatorem procesu tworzenia krajowych standardów PEFC były Lasy Państwowe oraz Rada PEFC Polska. Od listopada 2003 roku Rada PEFC Polska, która działa w ramach struktur Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa (SITLiD) stała się członkiem PEFC Council. W marcu 2008 roku polskie krajowe standardy PEFC zostały uznane na forum międzynarodowym, a oficjalna ich akredytacja nastąpiła w październiku 2008 r. w Canberze, w Australii, podczas Walnego Zgromadzenia Międzynarodowej Rady PEFC.

Na mocy umowy między SITLiD i Instytutu Badawczego Leśnictwa (IBL), podpisanej w dniu 16 września 2009, nastąpiła zmiana afiliacji Rady PEFC Polska. Konsekwencją tej umowy było przeniesienie członkostwa w PEFC Council z SITLiD do IBL, co zostało zatwierdzone decyzją Walnego Zgromadzenia PEFC Council w Paryżu, w dniu 13 listopada 2009 roku.

Przyznany 10 lat temu certyfikat dla RDLP w Radomiu obowiązywał do 2013 roku, a kolejne przyznane w efekcie audytów recertyfikujących obowiązywały w latach 2013-2016 oraz 2016-2019. Obecny został wydany decyzją Jednostki Certyfikującej Bureau Veritas Certification Polska, tym samym system zarządzania Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu został zarejestrowany jako spełniający wymagania Standardu PEFC. Certyfikat PEFC jest ważny od 23 grudnia 2019 r. do 22 grudnia 2022 r. Jego numer to BVCPL/PEFCFM/09. Odrębne numery subcertyfikatów przyporządkowane poszczególnym nadleśnictwom.

Audyty mają na celu potwierdzenie, że system prowadzonej gospodarki leśnej spełnia wszystkie wymagania kryteriów i wskaźników trwałego i zrównoważonego zagospodarowania lasów PEFC. Wznowienie certyfikatu oznacza, że dana jednostka poddana certyfikacji skutecznie wdrożyła zaplanowany system gospodarki leśnej oraz, że wykazuje on zdolność do osiągania celów wynikających z polityki Lasów Państwowych.

Obecnie na świecie certyfikowanych przez PEFC jest 325 mln ha lasów, liczba właścicieli certyfikowanych lasów przekracza 750 tys., a liczba firm, które posiadają certyfikat łańcucha dostaw PEFC to aż 20 tys. Oferują one dziesiątki tysięcy certyfikowanych wyrobów na całym świecie. Bezpośrednim znakiem rozpoznawalnym certyfikacji jest zamieszczone na produktach podmiotów, które uzyskały certyfikat logotypu danego systemu certyfikacji. Logo PEFC informuje o pochodzeniu produktu z lasu zarządzanego w sposób trwały i zrównoważony. Nabywcy mogą wykorzystać tę informację przy wyborze produktu, kierując się względami środowiskowymi.


Powrót Nadleśnictwa Radoszyce

Kierując się przesłankami historycznymi i wynikającymi z lokalnych uwarunkowań funkcjonowania Nadleśnictwo Ruda Maleniecka z dniem 1 stycznia 2021 roku zmieniło nazwę na Nadleśnictwo Radoszyce. Tym samym jest to powrót do międzywojennej tradycji leśnictwa regionu.

Wniosek dotyczący zmiany nazwy na Nadleśnictwo Radoszyce został złożony przez nadleśnictwo w ramach obowiązującej w Lasach Państwowych procedury i uzyskał szerokie poparcie, zarówno ze strony ministra środowiska, parlamentarzystów, samorządowców, jak i Lasów Państwowych.

Zmiana ma jedynie charakter formalny, nie uległy zmianie granice, ani struktura jednostki.

Historia Nadleśnictwa odzwierciedla w sobie trudną historię kraju i regionu, a także związane z tym zmiany organizacyjne w ramach funkcjonowania Lasów Państwowych.

Lasy wokół Radoszyc zawsze były własnością Skarbu Państwa. Do ostatniego rozbioru Polski były własnością królewską pod zarządem starosty radoszyckiego. Po rozbiorze stały się automatycznie lasami rządowymi. W XIX wieku lasy te tworzyły „Leśnictwo Przedbórz” i „Leśnictwo Radoszyce” z siedzibą w Radoszycach. W czasie I wojny światowej w Radoszycach, a później w Końskich miał siedzibę Powiatowy Urząd Leśny. Po I wojnie światowej, od 1921 roku lasy te tworzyły Nadleśnictwo Państwowe Radoszyce (spadkobierca utworzonego w 1918 r. Nadleśnictwa Końskie z siedzibą w Radoszycach).

Na skutek reorganizacji jednostek administracji Lasów Państwowych przeprowadzonej na mocy Zarządzenia nr 45 z dn. 15.09.1972 roku Naczelnego Dyrektora Lasów Państwowych, od 1.01.1973 roku Nadleśnictwo Radoszyce zostało zlikwidowane i funkcjonowało prawie w całości jako obręb Radoszyce w Nadleśnictwie Barycz. Przy kolejnej reorganizacji, przeprowadzonej w 1978 roku, z dotychczasowego Nadleśnictwa Barycz wyłączono w całości obręb Radoszyce, przyłączając go do Nadleśnictwa Ruda Maleniecka.

Lasy okalające Rudę Maleniecką stanowiły do roku 1945 własność prywatnych majątków ziemskich. W roku 1946 z upaństwowionych, na mocy dekretu PKWN z 1944 r., lasów należących do tych majątków utworzono nową jednostkę organizacyjną – Nadleśnictwo Ruda Maleniecka.

Od 1946 do 2014 roku siedziba Nadleśnictwa Ruda Maleniecka znajdowała się w dworku byłej własności ziemskiej Dóbr Ruda Maleniecka. W 2014 roku przeniesiono siedzibę Nadleśnictwa Ruda Maleniecka z miejscowości Ruda Maleniecka do miejscowości Radoszyce, gdzie staraniem i ze środków Lasów Państwowych wybudowano nową siedzibę.

Nadleśnictwo Radoszyce istniało od 1921 do 1973 roku, a później funkcjonowało jako obręb, do dziś będący jedynym obrębem nadleśnictwa. Nadleśnictwo o nazwie Ruda Maleniecka zostało utworzone tuż po II wojnie światowej, czyli w 1945 r. Jednak jest niewątpliwie sukcesorem – głównym spadkobiercą wiekowego Nadleśnictwa Radoszyce. Z tego powodu dzieje i historię administracji leśnej Nadleśnictwa Radoszyce liczą blisko 100 lat. Gospodarka leśna w Polskich – Ojczystych rękach trwała tutaj nieprzerwanie od 1921 r. kiedy to zostało utworzone właśnie Nadleśnictwo Radoszyce jako spadkobierca Nadleśnictwa Końskie utworzonego w 1918 roku.

Mimo, że przez wiele lat przyzwyczajono się do nazwy Nadleśnictwo Ruda Maleniecka to w przestrzeni publicznej bez trudu można było odnaleźć pamiątki przedwojennego ładu, jak i archiwalne dokumenty dokumentujące dzieje nadleśnictwa. Jedną z nich jest kamienny krzyż stojący na skraju lasu przy drodze krajowej 74 z Kielc do Łodzi. Niedawno odrestaurowany, również staraniem leśników, na jednej ze ścian kryje inskrypcję, że fundatorami są pracownicy Nadleśnictwa Radoszyce.


Mapa przyrodniczo-turystyczna Nadleśnictwa Kielce

Nadleśnictwo Kielce dołączyło do nadleśnictw, które opracowały i wydały mapę przyrodniczo-turystyczną obszarów leśnych. W treści mapy znalazły się miejsca szczególnie polecane do odwiedzenia, atrakcyjne z punktu widzenia turysty, szlaki turystyczne, a także obiekty edukacji leśnej.

Mapę wydano w skali 1:50 000. W treści mapy zawarto m.in. granice nadleśnictwa, obszarów chronionych, drogi, miejscowości, rzeki i wody, lasy, szlaki turystyczne i ścieżki edukacyjne, obiekty kulturowe i historyczne, obiekty użyteczności publicznej, poziomice.

W treści opisowej zawarto informacje o charakterze przyrodniczo-turystyczno-edukacyjnym dotyczące Nadleśnictwa Kielce. Część opisu poświęcono także Leśnemu Kompleksowi Promocyjnemu „Puszcza Świętokrzyska” – obszarowi funkcjonalnemu, w skład którego wchodzą także nadleśnictwa: Daleszyce, Łagów, Skarżysko (część), Suchedniów i Zagnańsk. LKP „Puszcza Świętokrzyska” otacza Kielce oraz w sposób naturalny tworzy otulinę dla Świętokrzyskiego Parku Narodowego, z którym sąsiaduje. Leśnicy szczególnie intensywnie informują w tych nadleśnictwach o wielofunkcyjnej i zrównoważonej gospodarce leśnej. Funkcje ochronne i społeczne lasów są tu szczególnie wzmacniane, jest to także miejsce realizacji badań naukowych w obszarze leśnictwa.

Turysta znajdzie w opisie mapy także dane kontaktowe do leśnych służb terenowych, przydatne infografiki dotyczące tego jak nie zgubić się w lesie, porady jakich zasad zachowania należy przestrzegać w lesie i jak zachować się w kontakcie z dzikimi zwierzętami, wreszcie linki do przydatnych stron i aplikacji.

Podobne mapy zostały wydane i opracowane dla Nadleśnictwa Łagów i Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Puszcza Świętokrzyska”. Dla Nadleśnictwa Kielce taka mapa jest szczególnie ważna – w dużej części nadleśnictwo to gospodaruje w lasach położonych w obrębie granic administracyjnych miasta – tak więc szczególnie ważne są tu działania w obszarze informacji, turystyki i edukacji przyrodniczej.

Wydanie mapy dla Nadleśnictwa Kielce dofinansowało Centrum Informacyjne Lasów Państwowych. Mapę można otrzymać w Nadleśnictwie Kielce.


„Leśne osocze, leśna krew”. Leśnicy wspierają akcję krwiodawstwa

Po raz kolejny leśnicy pomagają najbardziej potrzebującym. Lasy Państwowe we współpracy z Narodowym Centrum Krwi organizują akcję oddawania krwi i jej składników oraz osocza od ozdrowieńców po COVID-19. Akcja rozpoczyna się dziś, 27 stycznia i potrwa do końca tego roku.

Krew jest potrzebna cały rok. Od jej dostępności często zależy ludzkie życie i zdrowie. Dlatego tak ważne jest odbudowanie stanu jej zapasów sprzed pandemii. Rośnie także zapotrzebowanie na osocze od ozdrowieńców, które łagodzi objawy choroby.

W odpowiedzi na apele centrów krwiodawstwa Lasy Państwowe zorganizowały ogólnopolską akcję oddawania krwi i jej składników. Akcja  „Leśne osocze, leśna krew” rozpoczyna się 27 stycznia i potrwa do końca roku. Wezmą w niej udział leśnicy z całej Polski oraz ich bliscy.

Na stronie https://krew.info/zapasy/ można sprawdzić gdzie i jakiej grupy krwi najbardziej brakuj

 - Krew to bezcenny dar. Cieszymy się, że możemy się nim podzielić. Leśnicy są zawsze wrażliwi na los innych, dlatego starają się być tam, gdzie potrzebna jest pomoc – podkreśla Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych.

- Jako jeden z pierwszych ozdrowieńców zachęcam wszystkich do włączenia się w tę akcję wsparcia. Solidaryzując się z chorymi przekażmy bezcenny lek życia - dodaje Edward Siarka, pełnomocnik rządu ds. leśnictwa i łowiectwa.

 

Leśnicy zapraszają do akcji każdego, kto jest gotowy podzielić się swoim najcenniejszym darem. Wystarczy udać się do wybranego Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa i podać hasło: „Leśne osocze, leśna krew”. Od jednej osoby pobiera się ok. 450 ml krwi. Do operacji serca potrzeba sześć jednostek krwi, a do przeszczepu wątroby nawet 20. Najwięcej krwi potrzebują ofiary wypadków drogowych, nawet 50 jednostek.

Rozpoczynająca się 27 stycznia akcja nie jest pierwszym działaniem Lasów Państwowych. Jednostki LP w całej Polsce od początku pandemii udzielają pomocy w walce z koronawirusem. Regionalne dyrekcje LP oraz poszczególne nadleśnictwa wspierają ośrodki medyczne, służby mundurowe, domy dziecka i domy pomocy społecznej ze swojego terenu. Warto przypomnieć, że leśnicy z terenu łódzkiej dyrekcji LP pomagają najbardziej potrzebującym, dowożąc na oddział butle z tlenem dla chorych w szpitalu covidowym „Na Stokach” w Łodzi.

Kilka dni temu leśnicy z terenu wrocławskiej dyrekcji LP przekazali pieniądze dla Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Jednostki Lasów Państwowych łącznie przekazały kilka milionów złotych na walkę z pandemią.


Minister u radomskich i świętokrzyskich leśników

12 lutego Minister Edward Siarka odwiedził teren RDLP w Radomiu. Spotkał się z leśnikami w biurze radomskiej dyrekcji Lasów Państwowych, uczestniczył w wideokonferencji z nadleśniczymi, kierownictwem RDLP i przedstawicielami związków zawodowych, a także odwiedził Nadleśnictwo Zagnańsk i Zespół Szkół Leśnych w Zagnańsku.

Na początku wizyty Minister Edward Siarka, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Pełnomocnik Rządu ds. Leśnictwa i Łowiectwa złożył kwiaty przy miejscu pamięci w sąsiedztwie budynku RDLP w Radomiu – krzyżu i kamieniu upamiętniającymi pamięć Polaków, którzy walcząc z komunizmem o godność narodu i niepodległość Polski złożyli swe życie i cierpienia na ołtarzu ojczyzny.

W dalszej części wizyty dyrektor RDLP w Radomiu Andrzej Matysiak przedstawił Ministrowi uwarunkowania przyrodnicze, plany i wyzwania dla leśnictwa w regionie. Podczas spotkania obecny był również Andrzej Kosztowniak, poseł na Sejm RP. Wyjątkowe dla RDLP w Radomiu jest położenie w zasięgu występowania wszystkich gatunków lasotwórczych drzew – ponad 30% terenu to siedliska wyżynne, a 2% górskie. 2/3 lasów położonych jest w województwie świętokrzyskim. Funkcjonują tu dwa leśne kompleksy promocyjne: LKP „Puszcza Kozienicka” i LKP „Puszcza Świętokrzyska”. Ponad 80% powierzchni objętych jest różnymi formami ochrony przyrody, a leśnicy są partnerami społecznych akcji, dzięki którym powstają nowe formy ochrony, takich jak akcja Pomniki dla Natury. Wśród zadań zrealizowanych ze środków funduszu leśnego ogromne znaczenie ma szkółka kontenerowa – Gospodarstwo nasienno-szkółkarskie Nadleśnictwa Daleszyce, gdzie produkowane są sadzonki z zakrytym systemem korzeniowym - głównie dąb, buk i sosna, a także przechowywane są nasiona. Ważne miejsce w działaniach leśników ma realizacja działań ze środków pozyskanych z UE, w tym na doskonalenie systemu ochrony przeciwpożarowej, czynną ochronę przyrody i małą retencję wodną. W ochronie lasu leśnicy łączą tu nowe technologie w zakresie geomatyki na potrzeby rozwijania metod wspomagających ograniczanie zagrożeń dla lasu – od owadów takich jak kornik ostrozębny, korniki jodłowe, chrabąszcze, a ostatnio także od jemioły. Wśród omówionych zagadnień były też działania realizowane w związku z ograniczeniem Afrykańskiego Pomoru Świń w związku z rozporządzeniami wojewody świętokrzyskiego. Wśród działań ważne miejsce zajmuje współpraca z różnymi instytucjami i organizacjami, w tym samorządami, z którymi nadleśnictwa realizują inwestycje wspólne polegające na budowie i przebudowie dróg, a także w obszarze turystyki i ochrony przyrody. Istotnie znaczenie w wielu aspektach ma współpraca ze służbami mundurowymi, z którymi RDLP ma podpisane porozumienia. Ważne miejsce w skali kraju dla szkolenia straży leśnej ma Leśny Ośrodek Edukacyjny im. red. Andrzeja Zalewskiego w Jedlni-Letnisku, gdzie od 25 lat odbywają się centralne kursy dla kandydatów do pracy w Straży Leśnej.

W dalszej części wizyty Minister uczestniczył w wideokonferencji z nadleśniczymi, kierownictwem RDLP w Radomiu i przedstawicielami związków zawodowych, na której omówił istotne sprawy dla funkcjonowania jednostek Lasów Państwowych.

Zwiedził również salę historii radomsko-kieleckiego, gdzie zgromadzono liczne fotografie, dokumenty i eksponaty związane z leśnictwem regionu i historią zabytkowego budynku siedziby radomskich leśników.

Kolejny punkt wizyty to teren Nadleśnictwa Zagnańsk, które jest położone w centrum świętokrzyskich lasów. Przy słynnym pomniku przyrody dębie Bartku leśnicy opowiedzieli o działaniach wykonanych dla jego ochrony i zachowania, realizowanych ze środków funduszu leśnego.

W Zagnańsku Minister odwiedził także szkołę, którą nadzoruje – Zespół Szkół Leśnych im. Romana Gesinga w Zagnańsku. To jedna z 11 leśnych szkół, dla których Minister Środowiska jest organem prowadzącym. Minister złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą Romana Gesinga w Dniu Patrona Szkoły. Następnie zwiedził budynek szkoły, w tym zapoznał się z nowoczesnymi rozwiązaniami stosowanymi w przygotowaniu do zawodu – obejrzał trenażer leśnego żurawia załadowczego i mikroskop stereoskopowy. Uczniowie pokazali też swoje pasje – przy szkole działają liczne koła zainteresowań: dendrologiczne, arborystyczne i pilarzy oraz sekcje sokolnicza i sygnalistów. W Ogólnopolskim Rankingu Liceów i Techników 2021 technikum otrzymało prestiżowy znak jakości - miano Srebrnej Szkoły (Srebrna Tarcza). Jest to miejsce, gdzie kształciły się i kształcą pokolenia leśników.

Zarówno dla leśników RDLP w Radomiu, jak i dla szkoły wizyta Ministra to szczególne wyróżnienie.


Stop nieetycznym zbieraczom poroża

Poszukiwanie zrzutów staje się coraz bardziej popularne. Nie ma w tym nic nagannego, o ile zbieracze nie naruszają obowiązujących w lasach zasad, a przede wszystkim nie płoszą zwierząt. Od 23 lutego, Lasy Państwowe przeprowadzą akcję kontrolno-prewencyjną, która ma zapobiegać takim nieetycznym przypadkom.

Zrzutami nazywamy poroże zrzucane co roku przez zwierzęta jeleniowate – sarny, łosie i jelenie. Te ostatnie pozbywają się poroża właśnie na przełomie lutego i marca. To gratka dla poszukiwaczy. Wielu zbiera je do własnych kolekcji, niektórzy na sprzedaż. Cena zaczyna się od kilkudziesięciu złotych za kilogram, a za największe okazy płaci się dwu-, trzykrotnie więcej. Z poroży wytwarza się oryginalne przedmioty użytkowe i galanterię.

Poroże to twardy, kostny twór, który noszą samce krajowych jeleniowatych. Ma rolę reprezentacyjną – pozwala demonstrować siłę i możliwości reprodukcyjne. Bywa orężem do walki z rywalami. Po okresie godów w zasadzie przestaje być potrzebne i jest zrzucane. Pozbywanie się poroża i jego odrastanie to coroczny proces.

Niestety cześć osób w pogoni za znaleziskami zachowuje się nieodpowiedzialnie. Celowo tropiąc chmary jeleni, zmusza je do ciągłego przemieszczania się. Gruba pokrywa śnieżna, mróz i bardzo ograniczony dostęp do pożywienia to wystarczająco duże trudności dla zwierząt. Zmuszanie ich do ucieczki w takich warunkach, przepędzanie z bezpiecznych i zasobnych w karmę ostoi zakrawa na okrucieństwo.

Zdarzają się przypadki, gdy jelenie wypłaszane są petardami, a chciwy zbieracz „tropi” je quadem. Najprawdopodobniej taka właśnie była przyczyna tragedii w okolicach Ińska w zachodniopomorskim. Wypłoszona chmara 30 jeleni weszła na zamarznięte jezioro. Lód nie wytrzymał i mimo ofiarnej akcji strażaków 18 zwierząt utonęło.

- To niedopuszczalne, by zwierzęta padały ofiarą zachłanności – mówi Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych. – Ten przypadek skłonił nas do przyjrzenia się problemowi. W najbliższym czasie Straż Leśna przeprowadzi akcję, którą ma na celu przeciwdziałanie nieetycznym występkom.

Akcja o kryptonimie „Wieniec” (tak określa się poroże jelenia) będzie miała charakter ogólnopolski. Weźmie w niej udział ok. tysiąc strażników leśnych. Będą patrolować szczególnie te okolice, skąd pochodzą doniesienia o nieprawidłowym zachowaniu zbieraczy poroży. Chodzi o egzekwowanie zachowań zgodnych z przepisami. O wsparcie będzie proszona Państwowa Straż Łowiecka i Policja.

Celem nieetycznych zbieraczy są przede wszystkim jelenie. Ich krajowa populacja od kilku lat przekracza 200 tys. osobników i jest być może najliczniejsza w historii. Zwierzęta posiadają okazałe poroże – jedna tyka może ważyć nawet 5 kg. W trudnych, zimowych warunkach, zwierzęta gromadzą się w duże stada. Tropienie takich chmar na śniegu zwiększa szanse znalezienia zrzutów. Jednak ciągłe nękanie takich stad nie tylko osłabia i stwarza zagrożenie dla zwierząt. To również potencjalne zagrożenie dla kierowców. Nietrudno o wypadek, gdy na śliską drogę wypadają zwierzęta, spłoszone przez zbieraczy poroży.

Zbiór zrzutów jest legalny, o ile znaleziono je na terenie lasu gospodarczego, a nie w parku narodowym czy rezerwacie przyrody. Poszukiwacze nie powinni także naruszać zakazów wstępu obowiązujących w lasach. M.in. nie powinni zapuszczać się w uprawy i młodniki do 4 m wysokości.


Rusza kampania społeczna „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję.”

23 lutego podczas Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją rusza 12. edycja kampanii społecznej „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję.”.

- Nie ukrywam, że w moim życiu miałem – może nie momenty wielkiego załamania, ale momenty kryzysowe. I się tego nie wstydzę, bo nie mam czego się wstydzić – mówi Krzysztof Cugowski, lider zespołu „Budka Suflera”, ambasador kampanii „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję.”. - Depresja jest taką samą chorobą jak każda inna i trzeba o tym mówić.

Co najmniej dwukrotnie wzrosła liczba Polaków zmagających się z depresją, a Polska jest krajem z najwyższym na świecie poziomem niepokoju wywołanego pandemią.

- Światowa Organizacja Zdrowia wskazywała, że za 10 lat depresję będzie czołową chorobę, z którą zmaga się ludzkość. Myślę, że to pandemia znacząco przyśpieszy ten proces i nie jest kwestia 10 lat, ale kilku, a być może nawet tego roku - mówi Anna Morawska-Borowiec, prezes Fundacji „Twarze depresji”, pomysłodawczyni kampanii. 

Niestety, w tym czasie bardzo wiele osób po raz pierwszy zachorowało na depresję i się nadal nie leczy. To bardzo poważne zagrożenie dla ich życia, ponieważ depresji mogą towarzyszyć myśli samobójcze.

Z powodu pandemii koronawirusa i konsekwencji z nią związanych zarówno zdrowotnych, psychicznych, jak i finansowych – spodziewamy się dalszego wzrostu zachorowań na depresję oraz samobójstw. By temu zapobiec, planujemy wzmożoną kampanię społeczną zachęcającą do leczenia depresji. W tych działaniach wspierają nas gwiazdy – ambasadorzy 12. edycji kampanii: Ewa Błaszczyk, Bożena Dykiel, Marta Kielczyk, Małgorzata Serafin, Krzysztof Cugowski, Andrzej Bober, Marek Plawgo i Piotr Zelt.

- Zapadłem się w sobie, przestałem wykonywać jakiekolwiek czynności codzienne, domowe – mówi Piotr Zelt o nawrocie depresji w czasie pandemii. - Niemożność ruszenia się i efektywnego wykonania czegokolwiek w domu. Ja już to znam. Dopadł mnie kompletny brak siły. Żyję z moją ukochaną Kasią. Przestałem  odpowiadać na jej oczekiwania i potrzeby. To wszystko połączone z wrażeniem braku sił fizycznych. Plus potworne wahania nastrojów. Wybuchy nieuzasadnionej agresji słownej, emocjonalnej, psychicznej. To był wystarczający powód, żeby wrócić pod opiekę lekarza psychiatry i sprawdzić, czy to nie jest nawrót depresji.

Celem kampanii jest wzrost świadomości o leczeniu depresji i zachęcenie Polaków do tego, by skorzystali z pomocy specjalistów – bez obaw o stygmatyzację. Walczymy ze stereotypami związanymi z tą chorobą od lat i wciąż mamy jeszcze wiele do zrobienia.

Organizatorami 12. edycji kampanii „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję.” są Fundacja „Twarze depresji”, Forum Przeciw Depresji i Fundacja ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych; patronami honorowymi: Krajowy Konsultant w Dziedzinie Psychiatrii i Lasy Państwowe; parterami: SERVIER, Miasto Łódź i PANCZAKIEWICZ ART.DESIGN.

Lasy Państwowe już po raz trzeci są patronem honorowym kampanii. Szczególnie w czasie pandemii rola regularnych spacerów w lesie jest nie do przecenienia, by chronić Polaków przed obniżeniem nastroju i zachorowaniem na depresję. Leśne spacery nie tylko pomagają zapobiegać zachorowaniu na depresję, także wspomagają terapię, obniżają ciśnienie, uspokajają, obniżają poziom agresji i działają przeciw astmatycznie. Z najnowszych badań niemieckich naukowców wynika, że drzewa rosnące blisko domów w obszarach miejskich znacząco obniżają ryzyko zachorowania na depresję.

- Ten dotkliwy dla nas okres pokazał jak bardzo potrzebujemy natury i lasu do regeneracji sił - mówi Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych.Znękani niepewnością, strachem szukaliśmy dystansu społecznego i znaleźliśmy go w otoczeniu przyrody. Obszary leśne stały się z czasem odskocznią dla „uwięzionych” w domach ludzi. Leśnicy zauważyli, że w ostatnich miesiącach wśród stałych bywalców lasów pojawiły się osoby początkujące, które potrzebują wsparcia leśników w zrozumieniu zasad funkcjonowania lasu i znajomości reguł bezpiecznego przebywania w lesie. Dlatego jesteśmy do dyspozycji wszystkich, którzy się do nas zwracają. Jestem przekonany, że las może pomagać w leczeniu depresji. Cały czas czynimy starania, żeby wzmacniać społeczną funkcję lasu i uświadamiać społeczeństwo, że przebywanie w nim pomaga zniwelować lęk, stres, pozwala regulować sen, obniża ciśnienie a także wzmocnić koncentrację. Zapraszamy wszystkich szukających ukojenia w naturze na szlaki turystyczne, ścieżki dydaktyczne, wieże widokowe, miejsca odpoczynku, a także do naszych ośrodków wypoczynkowych.

W czasie pandemii, by jeszcze skuteczniej walczyć z depresją, Fundacja „Twarze depresji" zaprosiła do wspólnej kampanii „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję." Forum Przeciw Depresji i Fundację ITAKA.

Forum Przeciw Depresji w tym samym czasie organizuje też swoją kampanię poświęconą problemowi depresji wśród dzieci i młodzieży. W ramach tych działań w najbliższych miesiącach odbędzie się pięć szkoleń online dla nauczycieli, pedagogów i psychologów szkolnych, którzy otrzymają od ekspertów gotowe narzędzia do tego, aby samodzielnie przeprowadzić lekcje nt. depresji dla swoich uczniów.

Zdobędą  też wiedzę, która pomoże im i wyczuli na subtelne sygnały wołania o pomoc, które mogą wysłać im uczniowie, a których być może nie dostrzegają rodzice, opiekunowie. W drugiej połowie lutego odbędzie się również dzień otwarty z bezpłatnymi wykładami ekspertów dla wszystkich zainteresowanych, szczególnie dla rodziców nastolatków. Dłużej będzie działał też Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji, przy którym zawsze dyżuruje lekarz psychiatra.  Z takiej pomocy skorzystało ponad trzy tysiące osób. Działaniami edukacyjnymi kampania Forum Przeciw Depresji objęła prawie 10 000 osób.

- Czas pandemii jest bardzo trudny dla dorosłych, ale w takim samym stopniu dotyka osoby młode - mówi Ewa Ciepałowicz, organizatorka kampanii Forum Przeciw Depresji, Servier. - Eksperci alarmują, że trafia do nich coraz więcej młodych pacjentów z objawami depresji i zaburzeń lękowych. Badania pokazują, że dzieci mają trudności z koncentracją, są drażliwe, czują nerwowość i niepokój, a także samotność. Często dzieci, doświadczające kryzysu, nie mają w swoim życiu nikogo, żeby porozmawiać, kiedy jest im trudno. Bardzo dużo wsparcia kryzysowego" odbywa się w relacjach rówieśniczych, które obecnie zostały mocno ograniczone. Zdalna nauka i często brak realnych kontaktów z rówieśnikami są dla nich bardzo trudne, ponieważ w okresie dojrzewania to właśnie rówieśnicy i budowanie wspólnych relacji są najważniejsze. Dzieci są często wykończone, przepracowane, coraz częściej myślą o zagrożeniu, u niektórych pandemia stała się wyzwalaczem depresji. Do tego dochodzą konflikty w domu, od których nie mogą nigdzie uciec. Bardzo ważna jest umiejętność dostrzegania najmniejszych zmian w zachowaniu naszych dzieci, które w sposób nieoczywisty wołają o pomoc. Wielu osobom wydaje się, że nastolatek doświadczający kryzysu to ktoś, kto chodzi cały czas przygnębiony, unika kontaktu wzrokowego. Niestety jest to nieprawda. Wciąż istnieje dużo stereotypów zarówno na temat zaburzeń psychicznych, jak i samobójstw.

Z kolei Fundacja ITAKA Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych od 20 lat prowadzi Antydepresyjny Telefon Zaufania. Kiedy w 2001 r. Fundacja Itaka zaczęła mówić o depresji, celem kampanii było uświadomienie lekarzom, że istnieje taka jednostka chorobowa. Niesamowite, ale w XXI wieku lekarze w Polsce nadal leczyli objawy – jak bezsenność, apatię, a nie samą chorobę jaką jest depresja. Temat był wówczas zupełnie nowy i nieznany. Teraz, po kilkunastu latach, telefon dzwoni cały


Łatwiej zanocujesz na dziko w Lasach Państwowych

Lasy Państwowe wyznaczą w każdym z 429 nadleśnictw specjalne obszary leśne, gdzie miłośnicy nocowania w lesie będą mogli uprawiać swoje hobby bez obaw o naruszenie ustawy o lasach. To efekt pilotażu, który odbywał się przez ostatni rok.

Jego rezultaty okazały się przełomowe, dlatego leśnicy postanowili, że obszarów do nocowania na dziko w lesie będzie jeszcze więcej i zostaną wprowadzone na stałe. Nowe miejsca będą do dyspozycji odwiedzających od 1 maja tego roku. Leśnicy będą dążyć do tego, aby w każdym nadleśnictwie teren, gdzie można zanocować na dziko liczył ok. 1500 ha.

Więcej o programie „Zanocuj w lesie”
Poza nowymi obszarami w ramach programu zostało również utrzymanych 46 dotychczasowych obszarów pilotażowych o powierzchni ponad 65 tys. ha. Stare, funkcjonujące w okresie pilotażu obszary od tych nowo utworzonych będzie wyróżniała jedna rzecz, będzie można na ich terenie używać kuchenek gazowych.

- Na całej powierzchni tych obszarów chętni do nocowania w lesie będą mogli to robić zgodnie z ustalonym regulaminem – wyjaśnia Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych, który w lutym wydał stosowną decyzję.

Najważniejszą zmianą w regulaminie, w stosunku do pilotażu jest zapis dotyczący noclegu. W jednym miejscu może teraz nocować maksymalnie dziewięć osób, przez nie dłużej niż dwie noce z rzędu. W tym przypadku zgłoszenie nie jest wymagane. Z kolei nocleg powyżej dziewięciu osób i/lub dwie noce należy zgłosić mailowo na adres danego nadleśnictwa, nie później niż dwa dni robocze przed planowanym noclegiem. Zgłoszenie wymaga potwierdzenia mailowego nadleśnictwa, które jest formalnym wyrażeniem zgody na pobyt. Biwakujący będą musieli potem przywrócić miejsce do stanu wyjściowego, przede wszystkim posprzątać po sobie – zgodnie z zasadą leave no trace (z ang. nie zostawiaj po sobie śladów).

 

 

Osób chętnych do nocowania na dziko w lesie stale przybywa. Szacuje się, że sama społeczność związana z bushcraftem i survivalem, czyli nietypowymi formami aktywności terenowej, nastawionymi na bliski kontakt z naturą, minimalizm, samowystarczalność i długie przebywanie w lesie, liczy w Polsce ponad 40 tys. osób i szybko rośnie. Do tego dochodzą ci, którzy po prostu chcą przenocować w lesie. Zwłaszcza w okresie pandemii, gdy chętnych na spędzanie urlopu w Polsce lawinowo przybyło.

- Wychodząc naprzeciw szerokiemu zainteresowaniu bushcraftem i survivalem, udostępniamy obszary leśne pod te formy aktywności. To doskonała okazja do głębokiego kontaktu ze środowiskiem naturalnym, możliwość obserwacji przyrody i ucieczki od wielkomiejskiego szumu - powiedział pełnomocnik rządu ds. leśnictwa i łowiectwa Edward Siarka.

- Uważamy, że decyzja o kontynuacji i rozszerzeniu projektu jest wspólnym sukcesem środowisk osób związanych z surwiwalem/bushcraftem oraz samych leśników. Jest również doskonałą informacją dla wszystkich miłośników lasu. Mamy nadzieję, że rozwój projektu przyczyni się do upowszechniania idei etyki outdoorowej, stanowiącej dotychczasowy fundament funkcjonowania obszarów pilotażowych. Jesteśmy przekonani, że postępowanie zgodne z siedmioma zasadami Leave No Trace, na stałe wpisze się w leśny savoir-vivre świadomych i odpowiedzialnych użytkowników lasu– mówi Przemysław Płoskonka, rzecznik Stowarzyszenia Polska Szkoła Surwiwalu

Mimo to idea „włóczenia się w dziczy” stanowiła wyzwanie dla Lasów Państwowych jako zarządcy większości terenów leśnych w kraju. Dla przykładu, ustawa o lasach z 1991 r. w art. 30 zabrania biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego. Dlatego Lasy Państwowe w 2019 r. wspólnie ze środowiskami bushcraftowców i surwiwalowców wypracowały nowatorskie rozwiązanie, które polegało na wyznaczeniu pilotażowych obszarów obejmujących ponad 65 tys. ha lasów.

Na terenie RDLP w Radomiu działania pilotażowe realizowało Nadleśnictwo Łagów (Leśny Kompleks Promocyjny "Puszcza Świętokrzyska"). Udostępniło do tego celu obszar Pasma Jeleniowskiego. Do końca stycznia br. obszar odwiedziło 200 osób. Są to głównie osoby z terenu środkowej i południowej Polski. Pasmo Jeleniowskie według wielu turystów jest jednym z najbardziej malowniczych terenów Gór Świętokrzyskich, z ciekawymi obiektami historycznymi i kulturowymi, przyrodniczymi i geologicznymi. Tutaj znajdziesz informacje o pilotażu w nadleśnictwie.

Leśnicy skorzystali w tym wypadku z opinii prawnej, według której skoro ustawodawca nie określa dokładnie sposobu wyznaczenia przez nadleśniczego miejsc biwakowania, to można wskazać nie tylko konkretne, punktowe miejsce, ale również cały duży teren o precyzyjnie określonych granicach.

W trakcie trwania pilotażu obszarów wyznaczonych dla miłośników nocowania w lesie prowadzone były badania ankietowe zarówno wśród użytkowników, jak i zarządców terenu. Doświadczenia, refleksje, wnioski zarówno leśników jak i przedstawicieli organizacji bushcraftowych i surwiwalowych pokazały, że potrzebna jest kontynuacja tej formy udostępniania lasu, ale na nieco zmienionych warunkach.
- Chcieliśmy też choćby poprzez nazwę programu pokazać, że dłuższe przebywanie w lesie wraz z nocowaniem to pomysł na spędzenie czasu na łonie natury skierowany do wszystkich zainteresowanych nie tylko bushcrafterów i surwiwalowców. Myślę, że zainteresujemy tą propozycją spędzenia czasu/wakacji/weekendu, wszystkich którzy chcą zasmakować bliskiego kontaktu z lasem, osób które być może nigdy wcześniej nie nocowały „na dziko” w lesie, bez udogodnień. Jest to program dla osób odpowiedzialnych, ale lubiących dreszczyk emocji, dobrze przygotowanych do warunków terenowych – mówi Andrzej Konieczny dyrektor generalny Lasów Państwowych.

 


Awaria systemu BIP

W związku z tymczasową awarią strony Biuletynu Informacji Publicznej Lasów Państwowych https://bip.lasy.gov.pl/pl/bip/dg/rdlp_radom/nadl_staporkow/zamowienia_publiczne, wszelkie informacje dotyczące ogłaszanych i dotychczas zamieszczonych postępowań umieszczone zostaną w zakładce Informacje > Tymczasowy BIP.


Dzień wolny od pracy w Nadleśnictwie Stąporków

Nadleśnictwo Stąporków informuje, że dzień 24.12.2020 r. (czwartek) jest w naszej jednostce dniem wolnym od pracy w zamian za święto 26.12.2020 r. przypadające w sobotę.

Jazda quadem i crossem w lesie nielegalna

Nielegalne wjazdy quadami i crossami do lasu to ciągle problem, także na terenie nadleśnictw nadzorowanych przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Radomiu. Z tym rodzajem szkodnictwa leśnego walka jest wyjątkowo trudna. Sprzymierzeńcami są policja i nowe technologie. Coraz częściej pomocne są też zgłoszenia ludzi zaniepokojonych nielegalnym procederem.

Problem z quadami i crossami jest znany w każdym nadleśnictwie RDLP w Radomiu. Zna go straż leśna, leśniczowie i podleśniczowie. Również ludzie mieszkający w sąsiedztwie lasów, przebywający w lesie na spacerach, rowerach czy w inny sposób korzystający z lasu zgłaszają ten rodzaj szkodnictwa leśnego. Zdarza się, że przesyłają zdjęcia i wskazują miejsca, gdzie wjeżdżają quady i crossy.

Wjazd takimi pojazdami do lasu jest zabroniony – zgodnie z art. 29 ustawy o lasach. Sprawcy wykroczenia może grozić mandat karny w wysokości 500 zł. To nie koniec sankcji, w niektórych przypadkach sprawa może być skierowana do sądu, który karę grzywny może zaostrzyć do pięciu tysięcy złotych.

Bardzo często niszczone są przez taką jazdę lasy, w szczególności runo leśne i gleba, ale także drogi leśne i to często takie, gdzie nakład finansowy na ich budowę był bardzo duży, a muszą być utrzymywane w odpowiednim stanie technicznym do celów przejazdów straży pożarnej w razie pożaru. Rozjechane drogi leśne są też utrudnieniem dla turystów pieszych i rowerzystów, czy osób biegających w lesie. Trudne do wyceny są straty w przyrodzie terenów wodno-błotnych, często objętych ochroną np. w Puszczy Kozienickiej jako rezerwaty przyrody czy użytki ekologiczne. Mówiąc wprost przejazd przez mokradło, które jest siedliskiem wielu organizmów, w tym rzadkich i chronionych to dewastacja przyrody. Płoszone są też zwierzęta, które właśnie w mniej dostępnych miejscach często mają swoje ostoje bytowania. Nie mniej narażone na niszczenie są urozmaicone pod względem rzeźby tereny nadleśnictw woj. świętokrzyskiego. Ze względu na duży ruch turystyczny i zmniejszoną widoczność w zróżnicowanym pod względem wysokości terenie quady i crossy w lesie są tu wyjątkowo niebezpieczne.

Niestety quady i crossy ze względu na rozmiary i specyfikę są w stanie wjechać niemal wszędzie, stąd prawie od każdej strony lasu technicznie jest to możliwe. Przeciętny teren w zarządzie nadleśnictwa to 10-15 tys. ha, często jest to wiele kompleksów leśnych w sąsiedztwie miast i wsi, dostępnych od różnych stron. Niektórzy uważają, że popularność quadów i crossów zwiększyła się szczególnie w czasie pandemii, kiedy to część dotychczasowych rozrywek stała się niedostępna. Leśnicy obserwują nasilenie nielegalnego procederu w weekendy i dni wolne.

Wszystkie nadleśnictwa prowadzą działania skierowane na zwalczanie tego rodzaju szkodnictwa leśnego. W użyciu są kamery używane w monitoringu terenów leśnych, a do sukcesu potrzeba współpracy z policją i lokalną społecznością. Quady i crossy bulwersują społeczeństwo. Są uciążliwe ze względu na hałas, styl jazdy i zachowanie osób poruszających się tymi pojazdami. Społeczny głos w sprawie otrzymuje wiele nadleśnictw. Nadleśnictwo Stąporków otrzymało wiosną tego roku zgłoszenie wraz ze zdjęciami. Tym razem sprawa dotyczyła rzeki i lasów niepaństwowych, niebędących w zarządzie nadleśnictwa – w przypadku podejrzenia złamania prawa sprawę należy zgłosić policji. Pod koniec maja tego roku leśnicy w związku z obserwacjami dotyczącymi nasilenia nielegalnych wjazdów quadów i crossów oraz w związku z interwencją dotyczącą okolic rezerwatu przyrody Leniwa przeprowadzili w Nadleśnictwie Kozienice akcję wspólnie z policją. W jej wyniku pozyskano nowe informacje przydatne do zwalczania tego rodzaju szkodnictwa, powstała m.in. mapa potencjalnych miejsc nielegalnych wjazdów.

Niejednokrotnie podczas akcji dedykowanych zwalczaniu tego rodzaju szkodnictwa złapano i ukarano sprawców. Przykładowo w tym roku przy użyciu fotopułapek i działań bezpośrednich wykryto i ukarano sprawców w Nadleśnictwie Barycz, czy też Nadleśnictwa Daleszyce. Często zdarzały się jednak przypadki, gdy kierowcy quadów i crossów nie zatrzymali się do kontroli straży leśnej – przykładowo tak było w tym roku w maju w Nadleśnictwie Łagów podczas wspólnej akcji z Nadleśnictwem Daleszyce. Ze względu na zakryte tablice rejestracyjne, kaski i kominiarki czy agresywne zachowanie i prędkość trudna jest identyfikacja sprawców wykroczenia, stąd szczególnie pomocne są wspólne akcje z policją. Działania prowadzone są na podstawie podpisanych porozumień o współpracy na poziomie regionalnym i lokalnym.

W wielu miejscach problem jest mniejszy – tam, gdzie są tory motocrossowe. Stanowią one bezpieczną i legalną alternatywę dla jazdy po lasach. Zazwyczaj są to profesjonalnie przygotowane trasy o różnym stopniu trudności. Do korzystania z nich zachęcają policjanci i leśnicy. Do wzrostu świadomości społecznej przyczyniają się też kampanie dotyczące jazdy quadami i crossami. Przykładowo w województwie świętokrzyskim w 2018 roku realizowana była wspólna kampania świętokrzyskiej policji i Lasów Państwowych Wyjeżdżamy z lasu na tor.

Jazdy quadem i crossem dotyczą też terenów poza zarządem Lasów Państwowych. W tym przypadku działania straży leśnej nie obejmują lasów niepaństwowych czy nieużytków porośniętych samosiewami drzew i krzewów. W ostatnim czasie jedno ze zgłoszeń skierowanych do leśników dotyczyło Lasu Kapturskiego, w pobliżu którego znajduje się tor offroadowy Koniówka, położony poza terenami zarządzanymi przez Lasy Państwowe. Być może część osób woli jazdę po lesie od jazdy po torze, co jest nielegalne. Tor otoczony jest nieużytkami i innymi terenami, jego użytkownicy dojeżdżają na miejsce z różnych stron m.in. niebędącą w zarządzie nadleśnictwa ulicą Janiszewską. Nadleśnictwa szczegółowo odnoszą się do każdej interwencji, a w przypadku tej dotyczącej Lasu Kapturskiego w szczególności ten teren będzie przedmiotem intensywniejszych niż zazwyczaj działań nadleśnictwa. Hubert Ogar, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Radom wyjaśnia: - Do nadleśnictwa nie wpłynął żaden wniosek o wyrażenie zgody na poruszanie się po lesie pojazdami mechanicznymi i żadna zgoda na takie działania nigdy nie była wydawana. W związku z tym o zaistniałej sytuacji został powiadomiony Posterunek Straży Leśnej w celu zwrócenia szczególnej uwagi na nielegalne wjazdy na teren Lasu Kapturskiego. Wjazd do lasu reguluje rozdział 5. Ustawy o lasach, w którym jednoznacznie wyjaśniony jest zakres poruszania się m.in. pojazdami silnikowymi jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb. Na drogę leśną wjechać można tylko wtedy, gdy jest ona wyraźnie oznaczona drogowskazami dopuszczającymi ruch (np. wskazany jest kierunek i odległość dojazdu do miejscowości, ośrodka wypoczynkowego czy parkingu leśnego). Na terenie kompleksu Las Kapturski nie ma dróg leśnych, które dopuszczają ruch publiczny. Sprawa została skierowana do Posterunku Straży Leśnej który funkcjonuje w systemie dwuzmianowym, w którym pracuje trzech strażników leśnych. Strażnicy ci pełnią swoją służbę w zespołach, wspierani przez pracowników służby terenowej również w dni wolne od pracy. Straż Leśna Nadleśnictwa Radom na bieżąco reaguje na zgłoszenia lub bezpośrednie stwierdzenia w czasie pełnienia służby – nielegalnych wjazdów na tereny leśne będące w zarządzie nadleśnictwa. W 2020 roku zostało podjętych kilkadziesiąt interwencji na podstawie art. 161 Kodeksu Wykroczeń (wjazd na teren LP) z czego zostało nałożonych trzy mandaty i 39 osób zostało pouczonych. Straż Leśna w zakresie swoich obowiązków ma również wiele innych zadań takich jak np. walka z innym szkodnictwem, jak kłusownictwo, kradzieże lub zniszczenia mienia, kradzieże drewna oraz stroiszu czy nielegalne wywożenie śmieci do lasu.

Leśnicy dostrzegają wagę problemu nielegalnych wjazdów quadami i crossami do lasu. Ten rodzaj szkodnictwa to tzw. bezprawne korzystanie z lasu. Oprócz tego strażnicy leśni wspomagani przez służby terenowe – leśniczych i podleśniczych zwalczają inne przejawy nielegalnej działalności ludzi w lesie tj. kłusownictwo, kradzież lub zniszczenie mienia i kradzież drewna. Zwalczanie szkodnictwa polega zarówno na działaniach prowadzonych razem z innymi służbami i organizacjami, jak i na rozwiązaniach prawnych. Dla ochrony lasu  i bezpieczeństwa ludzi strażnicy leśni mają wiele uprawnień, są stale szkoleni w zakresie procedur oraz prawa i utrzymują wysoką sprawność fizyczną ze względu na to, że ochrona lasów Skarbu Państwa przed szkodnictwem i zapewnienie bezpieczeństwa ludziom przebywającym w lesie jest bardzo trudnym zadaniem. Stale współpracują z innymi służbami, głównie z Policją, Inspekcją Transportu Drogowego, Państwową Strażą Łowiecką, Strażą Miejską, a liczba podejmowanych rocznie wspólnych działań na terenie nadleśnictw RDLP w Radomiu sięga tysiąc. Ponadto udzielają policji merytorycznego wsparcia w postępowaniach w sprawie kradzieży drewna w lasach niepaństwowych, średnio w ponad stu przypadkach rocznie. Na terenie radomskiej RDLP jest 70 strażników, po kilku w każdym nadleśnictwie. Bardzo poważnym rodzajem szkodnictwa są także kradzieże drewna. Chociaż na terenie nadleśnictw nadzorowanych przez RDLP w Radomiu stanowią tylko 15% przypadków (ok. 280 rocznie), to powodują 65% strat wartościowych. Dlatego do zadań Straży Leśnej należą kontrole wywozu i punktów przerobu drewna. Przypadków kradzieży i zniszczenia mienia jest średnio 35 rocznie (2%, ale aż 20% strat). Wiele takich spraw ze względu na poważny charakter trafia do organów ścigania. Najwięcej jednak przypadków szkodnictwa leśnego, bo ponad 1500 rocznie (80%, choć tylko 8% wartości strat) dotyczy nielegalnego korzystania z lasu, a więc niedozwolonych wjazdów do lasu – w tym samochodami, quadami i crossami, obłamywania gałęzi drzew iglastych (stroiszu), zaśmiecania i zanieczyszczania terenów leśnych, puszczania psa luzem oraz stwarzania zagrożenia pożarowego. Największe problemy to nielegalne wjazdy do lasu quadami i crossami oraz pozostawianie w nim śmieci. Ogólna wykrywalność sprawców jest dość duża, m.in. dlatego, że wśród śmieci są rachunki, faktury czy dokumenty przewozowe z adresami, a przede wszystkim dzięki nowym technologiom (fotopułapki). Coraz mniejszym problemem staje się kłusownictwo, martwi natomiast dewastacja urządzeń turystycznych i nasilenie problemu śmieci, a także quadów i crossów. Praktyka pokazuje, że najskuteczniej odstraszają kary.


Udane jesienne odnowienia lasów

Podczas jesiennego odnawiania lasów nadleśnictwa z terenu nadzorowanego przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Radomiu wysadziły 3 mln młodych drzew.

Podczas jesiennego odnawiania lasów nadleśnictwa z terenu nadzorowanego przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Radomiu wysadziły 3 mln młodych drzew, z tego ponad połowę stanowiły sadzonki wyprodukowane w Gospodarstwie Nasienno-Szkółkarskim Nadleśnictwa Daleszyce w Sukowie. Jesienne odnowienia przebiegły w tym roku bardzo sprawnie, a pogoda im wyjątkowo sprzyjała.

Odnowienia jesienne są coraz częściej wykonywane przez leśników ze względu na sprzyjające o tej porze roku warunki pogodowe, w szczególności wilgotnościowe. Doskonale widać to na przykładzie tego roku, kiedy to jesień obfituje w opady. Takie sadzenie pozwala też na uniknięcie ryzyka przedłużającej się zimy, a co się z tym wiąże opóźnienia terminu odnowień wiosennych, czy też wczesnowiosennej suszy, jaka wystąpiła w tym roku. Jesienne sadzenie drzew pozwala też na rozładowanie wiosennego spiętrzenia prac odnowieniowych. Jesienią najczęściej sadzi się drzewa gatunków liściastych, ale także sosnę i modrzewia z zakrytym systemem korzeniowym. Na terenie RDLP w Radomiu takie sadzonki produkowane są w Gospodarstwie Nasienno-Szkółkarskim Nadleśnictwa Daleszyce w Sukowie. Jest ono najnowszą i najnowocześniejszą szkółką kontenerową w Lasach Państwowych. Produkowane są tu 1-letnie sadzonki z tzw. bryłką, głównie gatunki liściaste – dąb i buk, ale też sosna i modrzew.

W lasach regionu radomskiego i świętokrzyskiego jesienią – już od września wysadzono sosnę, a gatunki liściaste – w październiku. Łącznie odnowionych zostało ponad 520 ha lasów. To prawie jedna czwarta (24%) odnowień, reszta została wysadzona wiosną tego roku. Warto pamiętać, że rocznie leśnicy w całej Polsce sadzą 500 mln drzew, w RDLP w Radomiu ok. 18 mln. Generalnie w miejscu każdego wyciętego drzewa, sprzedanego na potrzeby społeczeństwa leśnicy sadzą kilka, a nawet kilkanaście drzew.

Najwięcej sadzonek sosny, buka i dębu ze szkółki w Daleszycach w czasie jesiennych odnowień zostało wysadzonych w nadleśnictwach Skarżysko i Daleszyce (po blisko 330 tys.). Nadleśnictwo Pińczów wysadziło 200 tys., Suchedniów 180 tys., a Staszów 150 tys. Po ok. 100 tys. wysadziły nadleśnictwa Starachowice i Marcule, Kozienice 85 tys., a Grójec, Ostrowiec Świętokrzyski i Jędrzejów po 50 tys. W gronie jednostek korzystających tej jesieni z sadzonek kontenerowych były również nadleśnictwa Barycz, Dobieszyn, Ruda Maleniecka i Kielce.

Sumarycznie w nadleśnictwach RDLP w Radomiu leśnicy wysadzili ze szkółki w Daleszycach 815 tys. sadzonek sosny, 470 tys. buka oraz 420 tys. dębu. Jesienią do lasów nadleśnictw RDLP w Radomiu trafiło też wiele innych gatunków, w tym biocenotycznych i miododajnych.

Jesiennych odnowień lasu nie było w nadleśnictwach Łagów, Przysucha, Stąporków i Zagnańsk, tam wszystkie odnowienia wykonano wiosną lub las odnawiany jest przez leśników naturalnie, w szczególności dotyczy to jedlin w Łagowie i Zagnańsku.

Lasów w Polsce przybywa. Lesistość w Polsce wynosi obecnie ok. 30 proc., a tuż po II wojnie światowej wynosiła niespełna 21 proc. W polskich lasach systematycznie zwiększa się również udział innych gatunków niż sosna, głównie liściastych. Leśnicy dostosowują skład gatunkowy drzewostanu do właściwości gleby, żyzności siedliska. Dzięki temu udział drzewostanów liściastych od czasów zakończenia II wojny światowej  zwiększył się z 13 proc. do 24 proc. Ze względu na zapotrzebowanie na sadzonki drzew liściastych – dębu i buka – produkcja na szkółce w Daleszycach nastawiona jest właśnie na te gatunki. Ten rok ze względu na wyjątkowy urodzaj nasion jest rokiem intensywnego uzupełnienia zapasów nasion na leśnych szkółkach.

Pomimo pandemii, w czasie, gdy jeszcze nie obowiązywały restrykcyjne obostrzenia, w ramach społecznej odpowiedzialności Lasów Państwowych na terenie RDLP w Radomiu udało się przeprowadzić kilka akcji społecznego odnowienia lasu. 3 października w Nadleśnictwie Skarżysko las sadziło lokalne stowarzyszenie pasjonatów morsowania „Ekipa Lodowcowa Chlewiska”, a 10 października drzewa w Nadleśnictwie Starachowice sadzili wolontariusze z MAN-Bus Starachowice. Takie spotkania dają stronom bardzo wiele, jest to okazja nie tylko do wspólnych działań, ale i wzajemnego lepszego poznania charakteru prowadzonej działalności.


Niekłański Październik

18 października w Furmanowie k. Niekłania, leśnicy wzięli udział w uroczystościach upamiętniających 100 lecie Bitwy Warszawskiej oraz 140 lat Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu.

18 października w Furmanowie k. Niekłania, na terenie Nadleśnictwa Stąporków leśnicy wzięli udział w uroczystościach upamiętniających 100 lecie Bitwy Warszawskiej oraz 140 lat Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu podczas corocznych obchodów „Niekłańskiego Października” ku pamięci żołnierzy i cywilów poległych na ziemi Niekłańskiej. Z uwagi na sytuację epidemiczną w kraju tegoroczne obchody miały skromny wymiar. Uroczystości rozpoczęła Msza Święta odprawiona w Kościele pw. Św Wawrzyńca w Niekłaniu Wielkim przez proboszcza ks. Zbigniewa Ścierskiego.

Na pamiątkę tych wydarzeń odsłonięto i poświęcono krzyż rocznicowy, który wzniesiony został przez leśników w hołdzie Bohaterom walczącym za ojczyznę w 100 rocznicę Cudu nas Wisłą w roku jubileuszu 140-lecia utworzenia Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu. Jest to forma upamiętnienia setnej rocznicy Victorii Warszawskiej, gdzie ramię w ramię Polacy stanęli na drodze bolszewizmu i skutecznie obronili odradzającą się po ponad stu latach zniewolenia państwowość.

W uroczystości wzięli udział:  Zastępca Dyrektora ds. gospodarki leśnej Piotr Kacprzak, Nadleśniczy Nadleśnictwa Stąporków Sławomir Nyga wraz z pracownikami,  Burmistrz Stąporkowa Dorota Łukomska, Mariusz Gosek Poseł na Sejm RP oraz przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Na zakończenie uroczystości pod Krzyżem w imieniu leśników, Gminy Stąporków oraz służb mundurowych złożono kwiaty.


Trening BiegamBoLubię Lasy w Nadleśnictwie Daleszyce

W ramach BiegamBoLubię Lasy i ogólnopolskiej akcji „Trenuj w lesie” ruszają bezpłatne treningi biegowe pod okiem wykwalifikowanych trenerów lekkiej atletyki. Odbędą się one w 19 lokalizacjach w kraju, w tym na terenie Nadleśnictwa Daleszyce.

Las tworzy specyficzny spokój i ciszę, stąd jest to bardzo dobre miejsce do aktywnego spędzania czasu. Leśne ścieżki są bardziej miękkie niż asfalt, czy chodnik i dają wytchnienie stawom zmniejszając obciążenia dla kolan i stóp. Ponadto las umożliwia trening biegowy w różnych warunkach terenowych – mamy tu do czynienia z pagórkami, wzniesieniami, zbiegami, podbiegami, czasem trzeba też ominąć jakiś konar. Im bardziej urozmaicona rzeźba terenu, tym ciekawsza trasa i większe wyzwania przed biegaczami, co kształtuje także charakter.

Treningi w ramach BiegamBoLubię Lasy i ogólnopolskiej akcji „Trenuj w lesie” będą realizowane przez 11 weekendów, od 10 października do 20 grudnia. Na terenie RDLP w Radomiu odbędą się 11 października o godz. 10:30 na terenie Nadleśnictwa Daleszyce, kompleks Otrocz, miejscowość Suków. Biegacze znają te trasy choćby z 7 edycji Daleszyckiego Crossu o Puchar Nadleśniczego.

W spotkaniach mogą wziąć udział początkujący oraz zaawansowani biegacze. Dwójka doświadczonych trenerów Wiolety Jończyk oraz Adriana Kozuby postara się zapewnić dawkę wiedzy, energii i motywacji obu grupom. Projekt BiegamBoLubię Lasy powstał, by zachęcić do uprawiania sportu na terenach leśnych, biegać po świeżym powietrzu i poznać nowe, nieodkryte dotąd zielone ścieżki.

Więcej informacji o akcji: Lasy Państwowe  Biegam Bo Lubię - Lasy oraz na profilu fb: Trenuj w lesie, Biegam Bo Lubię LASY, Biegam bo lubię Lasy Daleszyce

Osoba do kontaktu:

Koordynator Paweł Kosin, tel. 606 669 777

Materiały do pobrania


#sadziMy 2020

W dniu 18.09.2020 roku odbyła się w ogólnopolska akcja zainicjowana przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę #sadziMy 2020.

W ramach akcji we wszystkich nadleśnictwach i regionalnych dyrekcjach Lasów Państwowych można było otrzymać sadzonki drzew leśnych.
W Nadleśnictwie Stąporków przygotowano  2000 szt. sadzonek świerka pospolitego. Akcja cieszyła się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców Stąporkowa i okolic. Po sadzonki zgłosili się również przedstawiciele Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Stąporkowie,  podopieczni domu opieki MONAR-Markot w Stąporkowie oraz Koło Gospodyń Wiejskich w Komorowie.

Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w akcji odbierając sadzonkę od leśnika. Trzymamy kciuki, aby wszystkie młode drzewka się przyjęły oraz rosły zdrowo dla przyszłych pokoleń, dając tlen, czyste powietrze i możliwość obcowania z przyrodą każdego dnia.

Zapraszamy wzięcia udziału w kolejnych akcjach!!!


Lasy RDLP w Radomiu z certyfikatem PEFC

W dniach 24-27 sierpnia na terenie RDLP w Radomiu odbył się audyt okresowy w ramach certyfikacji gospodarki leśnej w systemie PEFC (Programme for Endorsement of Forest Certification). Tym razem audytor wizytował biura i teren nadleśnictw Pińczów, Stąporków i Marcule oraz biuro RDLP. Na spotkaniu zamykającym zarekomendował utrzymanie certyfikatu PEFC dla radomskiej dyrekcji LP.

Audyt przeprowadzony został w związku ze standardową procedurą sprawdzania czy system zarządzania w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu spełnia wymagania Standardu PEFC. Audytorem był dr inż. Artur Chrzanowski z Bureau Veritas Certification. Przebieg audytu wspomagali pracownicy Wydziału Gospodarki Leśnej RDLP w Radomiu.

Celem audytu była ocena zgodności systemu zarządzania z wymaganiami obowiązującej normy PEFC dotyczącej kryteriów i wskaźników trwałego i zrównoważonego zagospodarowania lasów dla potrzeb certyfikacji lasów w tym systemie certyfikacji. Wizyta rozpoczęła się od spotkania otwierającego w Nadleśnictwie Pińczów. W dalszej części w kolejnych nadleśnictwach audytor analizował dokumentację w biurach, przeprowadzał wywiady z pracownikami oraz podczas wyjazdów terenowych oglądał miejsca prac z zakresu gospodarki leśnej – od pielęgnacji lasu, odnowień, po powierzchnie, gdzie prowadzone jest użytkowanie, zagospodarowaną łąkę, szkółkę leśną, a także rezerwat przyrody i powierzchnie wyłączoną z użytkowania. Przeglądał też dokumentację terenową i przeprowadzał wywiady z pracownikami oraz wykonawcami prac leśnych. Po każdym dniu w poszczególnych nadleśnictwach miały miejsca spotkania podsumowujące. Szczególną uwagę audytor przywiązywał do przestrzegania zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Przedmiotem zainteresowania audytora były też odnowienia naturalne. Istotne było również to, czy nadleśnictwa przestrzegają obowiązujących przepisów prawa – zarówno zewnętrznego, jak i wewnętrznego.

27 sierpnia na spotkaniu zamykającym, które miało miejsce w biurze RDLP w Radomiu zostały omówione wyniki audytu, łącznie ze wskazaniem obszarów do doskonalenia. Audytor wskazał mocne strony audytu, jakimi okazały się dobrze prowadzone uprawy dębowe w Nadleśnictwie Pińczów, wzorcowe funkcjonowanie Nadleśnictwa Stąporków, a także działalność Centrum Edukacji Przyrodniczej i Arboretum w Nadleśnictwie Marcule.

Utrzymanie certyfikatu PEFC (Programme for Endorsement of Forest Certification) to dobra wiadomość dla społeczeństwa – w nadleśnictwach RDLP w Radomiu nadal będzie można kupić drewno z certyfikatem będącym gwarancją, że pochodzi z lasów, gdzie gospodarka leśna prowadzona jest z poszanowaniem przepisów prawa i z uwzględnieniem różnych funkcji pełnionych przez las.

Wynikiem audytu będzie raport. Obecny certyfikat jest ważny do 22 grudnia 2022 r. Poprzednie certyfikaty PEFC dla RDLP w Radomiu obowiązywały na lata 2010-2013 oraz 2013-2016 oraz 2016-2019. Warto podkreślić, że Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu jako pierwsza w Polsce otrzymała certyfikat PEFC (Programme for Endorsement of Forest Certification). Potwierdza on, że drewno i produkty drzewne pochodzą z lasów, w których prowadzone jest trwałe i zrównoważone zagospodarowanie.


WAKACJE W LESIE!

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZANIA CIEKAWYCH MIEJSC NA TERENIE NADLEŚNICTWA STAPORKÓW

Ścieżka przyrodniczo-leśna ,, Skałki Piekło”

Na terenie Nadleśnictwa Stąporków została wyznaczona jedna ścieżka przyrodniczo-leśna pod  nazwą ,, Skałki Piekło”. Nazwa ścieżki pochodzi od rezerwatu przyrody ,,Skałki Piekło Pod Niekłaniem”. Ścieżka znajduje się na terenie Leśnictwa Mościska.  Rozpoczyna się
w miejscowości Niekłań Wielki przy szkółce leśnej, gdzie  przy drodze publicznej prowadzącej
z Niekłania w kierunku Szydłowca  nadleśnictwo przygotowało parking dla samochodów.

W odległości około 100m od parkingu znajduje się źródełko z którego woda jest pobierana przez okolicznych mieszkańców  i spacerowiczów.

Miejscem którym również warto odwiedzić jest miejscowa szkółka w której nadleśnictwo produkuje sadzonki drzew i krzewów leśnych. W miejscu tym znajduje się również punkt edukacji leśnej.

Wędrując ścieżką mamy możliwość zapoznania się z walorami przyrodniczymi tego terenu, bogatą szatą roślinną, jak również z prowadzoną na tym terenie przez leśników gospodarką leśną. Ścieżka ma 1,4 km długości a czas jej przejścia wynosi ok.1godziny. Ścieżka wyposażona jest w urządzenia turystyczne ( ławki, kosze) oraz tablice edukacyjno-poglądowe w ilości 14 szt. Można ją przejść indywidualnie, grupowo oraz z rodziną.

Ścieżka kończy się w malowniczym rezerwacie przyrody ,,Skałki Piekło Pod Niekłaniem”  gdzie, głównym przedmiotem ochrony są wychodnie skał piaskowcowych.

               Zapraszając na ścieżkę, Nadleśnictwo przypomina o właściwym zachowaniu się na terenach leśnych oraz rezerwatu przyrody, życząc jednocześnie niezapomnianych wrażeń i radości w obcowaniu z naturą.

Rezerwat Skałki Piekło pod Niekłaniem

            Rezerwat przyrody “Skałki Piekło pod Niekłaniem” został utworzony 01.04.1959 r., w celu zachowania ze względów naukowych i dydaktycznych osobliwych form skał piaskowcowych powstałych przez erozję wietrzną oraz żyjącej w szczelinach skalnych paproci zanokcicy północnej (Asplenium Septentrionale). Rezerwat obejmuje powierzchnię 6,30 ha.

            Osobliwością rezerwatu oraz głównym przedmiotem ochrony są okazałe wychodnie skał piaskowcowych zbudowanych z utworów ery mezozoicznej (w okresie jury i triasu). Skały powstały w strefie ciepłego morza na jego brzegu lub przybrzeżnych płyciznach.

            Obecnie skałki mają formę ambon, grzybów, stołów, progów, wyróżniono też 3 niewielkie jaskinie.

            Zachodnią część rezerwatu porasta najstarszy zachowany na tym terenie drzewostan dębowo-sosnowy w wieku ok. 150 lat. Według danych historycznych w 1863 roku stacjonował tu
w czasie powstania styczniowego obóz jednego z najwybitniejszych dowódców Kielecczyzny
- Dionizego Czachowskiego

Rezerwat Gagaty Sołtykowskie

            Rezerwat “Gagaty Sołtykowskie” został utworzony 25.07.1997 roku w celu zachowania ze względów naukowych i dydaktycznych odsłonięć skał dolnojurajskich oraz interesujących okazów mineralogicznych i paleontologicznych.

            Obejmuje on powierzchnię 13,33 ha i powstał na terenie byłej kopalni gliny wydobywanej dla cegielni w Sołtykowie. W pokładach gliny występuje rzadka interesująca odmiana węgla – tzw. gagat , cenny materiał jubilerski . w odsłoniętych skałach triasowych odkryto tropy dinozaurów pochodzące z okresu ok. 200 milionów lat temu. Tropy te w dolinie meandrującej rzeki pozostawiły dinozaury rośliniżerne (zautupody) oraz drapieżne (teropody).

            Odkryte tropy stanowią najstarszy na świecie dokument stadnego życia zwierząt. Na podstawie odkrytych tropów teropodów dokonano rekonstrukcji żyjącego tu wówczas gatunku – Kayentapus soltykoviensis, który można oglądać w Państwowym Instytucie Geologicznym
w Warszawie. W rezerwacie znaleziona też kuliste skamieniałości zinterpretowane jako gniazdo jaj dinozaura.

            Obecnie odsłonięto niewielki fragment tropów, który zabezpieczony jest wiatą. Dalsze fragmenty nie są odsłaniane z uwagi na trudności w ich zabezpieczaniu przed zniszczeniem.


Webankieta

zapotrzebowanie na turystyczne i rekreacyjne funkcje lasu

Szanowni Państwo,

w ostatnich latach, znacznie wzrosło znaczenie społecznych funkcji lasu, a wiele atrakcyjnych terenów przyrodniczo-cennych, w tym obszary leśne poddanych zostało silnej antropopresji. Rozwój funkcji rekreacyjno-turystycznych w lasach stanowi poważne wyzwanie dla gospodarki leśnej. Naszym celem jest ustalenie społecznych oczekiwań dotyczących rozwoju tych funkcji w lasach zarządzanych przez nadleśnictwa nadzorowane przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych (RDLP) w Radomiu.

Jeśli wypoczywa Pan/i w lasach w zasięgu RDLP w Radomiu, interesuje się turystyką przyrodniczą zapraszamy do udziału w ankiecie!

Ankieta jest anonimowa, wskazane przez Państwa odpowiedzi są zabezpieczone i poufne.

Zapraszamy do jej wypełnienia: https://spoleczne-lasy.webankieta.pl


Rajd bike orient

W sobotę, 27 czerwca 2020 na terenie m.in. Nadleśnictwa Stąporków odbył się kolejny już rajd rowerowy na orientację BIKE ORIENT.

Zadaniem uczestników imprezy było odszukanie w terenie wyznaczonych na mapie punktów kontrolnych. Uczestnicy musieli potwierdzić jak najwięcej punktów w jak najkrótszym czasie.

Wydarzenie poprowadził Sebastian Fert, a imprezę otworzył Jerzy Duda, wicewójt Smykowa oraz Beata Janiszewska, dyrektor SP Miedzierza. Nadleśnictwo Stąporków, które było jednym ze sponsorów upominków dla uczestników rajdu,  reprezentował leśniczy Grzegorz Jóźwik.

Patronat honorowy objął marszałek województwa świętokrzyskiego, starosta konecki, Jarosław Pawelec, wójt gminy Smyków, Dorota Łukomska, burmistrz miasta Stąporków, Nadleśnictwo Barycz, Nadleśnictwo Stąporków oraz Poznaj Swój Świat miesięcznik krajoznawczo-turystyczny.


Wakacje w lesie

Jak wynika z badań przeprowadzonych wśród turystów na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej w tym roku większość Polaków spędzi wakacje w kraju. Leśnicy już od kilku miesięcy obserwują zwiększony ruch turystyczny. Aby sezon wakacyjny w lesie był udany i bezpieczny trwają przygotowania. Leśnicy będą pokazywać też, które miejsca są warte odkrywania, są też porady praktyczne i przypominanie o obowiązujących w lasach zasadach.

Dla większości Polaków tegoroczne wakacje będą inne niż zaplanowane. Dlatego leśnicy wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społeczeństwa przygotowują się do zwiększonego ruchu turystycznego.

Aby dobrze przygotować się do leśnej wędrówki Lasy Państwowe opracowały niezbędnik bezpiecznego turysty. Są to specjalne infografiki, które ułatwią przysłowiowe spakowanie plecaka na wyprawę do lasu. Niezbędnik został przygotowany w dwóch częściach. Pierwsza z nich to „Wycieczka do lasu – jak się przygotować”, a druga „Wycieczka do lasu – jak spędzić tam czas?”. Listy są pomocne dla zorganizowanych wycieczek, ale również dla indywidualnych turystów. Dostępna jest także wersja edytowalna, dla organizatorów wycieczek, na której można zaznaczyć wybrane pola, wpisać nazwę nadleśnictwa, kontakt do leśniczego i Straży Leśnej oraz wysłać je uczestnikom wycieczki. Na kolejnej, znowelizowanej infografice leśnicy przypominają o podstawowych zadach przebywania w lesie w czasie pandemii koronawirusa.

Lasy Państwowe stale przypominają o bezpieczeństwie w lesie. Pokazują również jak korzystać z lasu wykorzystując nowoczesne narzędzia takie jak aplikacja Banku Danych o Lasach, dzięki której nie zgubimy się w lesie, a w razie konieczności łatwiej będzie nas znaleźć. Aplikacja z pewnością przyda się na wakacjach. Dzięki niej narysujemy swoją trasę, sprawdzimy ewentualne zakazy wstępu np. wynikające z zagrożenia pożarowego, czy przeczytamy szczegółowy opis lasu. A przede wszystkim aplikacja "mobilny Bank Danych o Lasach" jest bezpłatna, przygotowana przy ścisłej współpracy z Biurem Urządzania Lasu i Geodezji Leśne na zlecenie Lasów Państwowych, na bieżąco aktualizowana i możliwa do pobrania na smartfony i IOS. O tym jak korzystać z aplikacji można się dowiedzieć oglądając film Lasów Państwowych z serii Oblicza Lasu.