Wydawca treści Wydawca treści

Wracają treningi akcji Biegam Bo Lubię Lasy

Ruszyła II edycja ogólnopolskiej akcji bezpłatnych treningów Biegam Bo Lubię LASY. Za biegaczami pierwszy wiosenny trening w Nadleśnictwie Daleszyce.

Pośród 26 lokalizacji treningów w kraju jest też lokalizacja na terenie RDLP w Radomiu –podobnie jak w ubiegłym roku treningi odbywają się na terenie Nadleśnictwa Daleszyce.

Miłośnicy leśnych aktywności spotykają się co niedziela o godz. 9.30. Treningi daleszyckiej grupy prowadzi doświadczona trenerka personalna i utytułowana zawodniczka – Wioleta Jończyk.

- Po ubiegłorocznym sukcesie akcji w Daleszycach, gdzie na cotygodniowe zajęcia przychodziło średnio blisko 40 osób, bardzo zależało nam na kontynuacji cyklu treningów. Cieszymy się, że Nadleśnictwo Daleszyce zgłosiło akces i nas wspiera logistycznie - informuje trenerka akcji. - Chcemy również w tym sezonie utrzymać formułę cotygodniowej zmiany lokalizacji zajęć w obrębie daleszyckich lasów. Dzięki temu mamy szansę poznać nowe, bardzo atrakcyjne trasy, które wyznaczają dla nas pracownicy nadleśnictwa - dodaje Wioleta Jończyk.

Akcja Biegam Bo Lubię LASY to wspólne przedsięwzięcie Lasów Państwowych i Fundacji Wychowanie przez Sport na czele, której stoi wyśmienity przed laty sprinter (reprezentant kraju i mistrz Europy na dystansie 400 m przez płotki) oraz propagator sportu – Paweł Januszewski.

 

https://biegambolubie-lasy.pl/


Kolejne zniszczenia młodych jodeł na stroisz

Nie tak dawno, bo zaledwie kilka miesięcy temu informowaliśmy o zuchwałych kradzieżach stroiszu jodłowego, które miały miejsce w lasach zarządzanych przez Nadleśnictwo Radom. Niezależnie od pory roku i okresów świątecznych zniszczeń w jodłowych drzewostanach jest coraz więcej i są one coraz bardziej dotkliwe dla młodych drzewek. Uszkodzone jodły najprawdopodobniej nie będą miały szans na przeżycie i większość z nich obumrze.

Na początku maja po zauważeniu przygotowanych wiązek stroiszu przez służby terenowe Nadleśnictwa Radom przeprowadzono zasadzkę na złodziei stroiszu. Straż Leśna ujęła na gorącym uczynku sprawców, którzy po załadowaniu busa próbowali odjechać z miejsca. Po zatrzymaniu okazało się, że cały dostawczy samochód był załadowany wiązkami skradzionego stroiszu. Po przeprowadzeniu wstępnych oględzin stwierdzono ponad 10 metrów przestrzennych obłamanych gałęzi jodłowych.

Uszkodzenia młodych jodeł pod względem przyrodniczym są mocno dotkliwe. Poważny ubytek powierzchni asymilacyjnej powoduje opóźnienie wzrostu i rozwoju drzew, podatność na szkodniki i choroby i w konsekwencji zamieranie.

W przeciągu ostatniego czasu jest to kolejna tak duża kradzież stroiszu. W ubiegłym roku na początku grudnia w leśnictwie Jedlnia Straż Leśna udaremniła wywóz ponad 120 powiązanych wiązek gałązek jodłowych stanowiących ponad 3 metry przestrzenne stroiszu Zostało zniszczonych ponad kilkaset młodych drzewek jodłowych. Drzewka te zostały dotkliwie uszkodzone (na większości boczne gałązki zostały w całości odcięte, a na drzewkach pozostał jedynie pęd główny). Los młodych jodeł stanął pod znakiem zapytania.

Podobna kradzież miała miejsce na początku lipca 2020 r. w leśnictwie Janiszew. Wówczas leśniczy w nocy udaremnił złodziejom wywiezienie stroiszu. Złodzieje uciekli z miejsca zdarzenia pozostawiając po kradzieży przygotowany stroisz i zniszczony drzewostan jodłowy.

W jednym metrze przestrzennym stroiszu jodłowego jest średnio ok. 700 gałązek. Podczas lipcowej i grudniowej kradzieży mogło być odciętych ponad dwa tysiące osiemset gałązek, zniszczona została znaczna powierzchnia młodego drzewostanu jodłowego.

Aby ograniczyć kradzieże stroiszu nadleśnictwo planuje prace hodowlane w taki sposób, aby w okresach świątecznych jedlina była dostępna dla osób chcących zakupić w sposób legalny świeże i pachnące gałązki jedliny. W przypadku potrzeby zakupu jedliny należy zgłosić się do nadleśnictwa, które sprzedaje gałęzie drzew iglastych (stroisz) z powierzchni, na których prowadzone są zabiegi pielęgnacyjne i pozyskiwane jest drewno. Taki stroisz pochodzi z planowych cięć oraz pozyskany jest bez szkody dla lasu.

W okresie nie tylko przed świątecznym Straż Leśna wraz z leśniczymi i podleśniczymi prowadzi intensywne działania mające na celu zapobieganie kradzieżom stroiszu i choinek. Leśnicy z przedstawicielami innych służb patrolują obszary leśne, drogi i targowiska.

Leśnicy apelują do wszystkich użytkowników terenów leśnych, aby widząc dziwnie zachowujące się osoby w lesie np. przy młodych drzewkach jodłowych zgłaszali ten fakt do leśniczego, straży leśnej lub biura nadleśnictwa.
 


Majówka bezpieczna dla lasu i korzystających z lasu

Podczas majówki leśnicy szczególnie zadbają o ochronę terenów leśnych przed szkodnictwem oraz o bezpieczeństwo korzystających z lasu prowadząc do 10 maja celową akcję „Majówka 21”.

Działania straży leśnej będą miały charakter kontrolno-prewencyjny, w szczególności będą dotyczyły zwalczania grupy szkodnictwa określanego jako bezprawne korzystanie z lasu.

Choć lasy państwowe są dostępne dla wszystkich to obowiązują na nich zasady korzystania określone m.in. w ustawie o lasach, ustawie o ochronie przyrody i przepisach prawa dotyczących ochrony przeciwpożarowej.

W ramach celowej akcji szczególna uwaga będzie zwracana na przestrzeganie przepisów ochrony przeciwpożarowej na terenach leśnych. W trakcie akcji straż stanowczo będzie reagowała na wszelkie naruszenia przepisów przeciwpożarowych, które mogą spowodować pożar (na terenie lasu, jak również w odległości do 100 m od niego), jego rozprzestrzenianie, utrudnianie prowadzenia działań ratowniczych lub ewakuacji (np. przez tarasowanie pojazdami dróg ppoż.).

Każdy pożar może okazać się niebezpieczny. Ten rok pod względem ochrony ppoż. ze względu na pogodę sprzyja leśnikom, ale i tak na terenie nadleśnictw RDLP w Radomiu wydarzyło się już 13 pożarów o łącznej powierzchni 3,41 ha (jeden w marcu – pożar pojedynczego drzewa w Nadleśnictwie Zagnańsk i 12 w kwietniu – nadleśnictwa: Chmielnik (1 pożar), Grójec (3), Kozienice (1), Ostrowiec Świętokrzyski (1), Skarżysko (4), Stąporków (2). Dzięki sprawnemu systemowi wykrywania pożarów i akcjom gaśniczym średnia powierzchnia jednego pożaru pozostaje niska i wynosi jednie 0,26 ha. Każdy pożar to jednak strata dla przyrody i ogromne zagrożenie, także dla ludzi.

Wjazd do lasu - informacjeTrzeba wiedzieć, że z przepisów prawa wynika, że do lasu nie można wjeżdżać pojazdami silnikowymi. Wyjątek stanowią wyznaczone miejsca postoju pojazdów/parkingi leśne lub drogi oznaczone znakami dopuszczającymi ruch pojazdów po tych drogach.

Pomimo intensywnych działań straży leśnej duża część wykroczeń dotyczy nadal nielegalnych wjazdów do lasu, w tym quadami i crossami. Ostatnio w kwietniu sukces w zwalczaniu tego typu szkodnictwa leśnego odniosły m.in. Nadleśnictwo Chmielnik i Nadleśnictwo Zagnańsk. 25 kwietnia strażnicy leśni Nadleśnictwa Zagnańsk ukarali mandatami osoby, które bezprawnie poruszały się po lesie quadem i motocyklem. Służba leśna straży leśnej z udziałem myśliwego z Koła Łowieckiego Iskra odbywała się w leśnictwie Brzezinki w kompleksie Ameliówka. Podczas działań ukarano kierowcę quada mandatem karnym w wysokości 500 złotych oraz kierowcę crossa KTM mandatem karnym w wysokości 200 złotych. W dalszym ciągu obszar kompleksu Ameliówka będzie patrolowany przez Straż Leśną ze szczególną uwagą na powyższy proceder, jak również na kłusownictwo. W dalszym ciągu obszar kompleksu Ameliówka będzie patrolowany przez Straż Leśną ze szczególną uwagą na powyższy proceder, jak również na kłusownictwo - relacjonuje straż leśna Nadleśnictwa Zagnańsk.

W lasach zabronione jest także puszczanie psa wolno, bez smyczy. Wybierając się na spacer z psem warto pomyśleć o przyrodzie, a także o innych korzystających rekreacyjnie z lasu.

Pies w lesiePracownicy Lasów Państwowych są zobowiązani do niezwłocznego reagowania na wszelkie przejawy szkodnictwa leśnego, zgodnie z posiadanymi uprawnieniami. Zwalczanie szkodnictwa leśnego przypisane zostało pracownikom Służby Leśnej, którym z tego tytułu przysługuje ochrona prawna przewidziana w przepisach prawa karnego dla funkcjonariuszy publicznych – art. 46 ust. 1 ustawy z dnia 28 września o lasach.


Zaradzić jemiole – zagrożeniu lasów

Jemioła od kilku lat stanowi rosnące zagrożenie dla zdrowia lasów. W wyniku jej działania zamierają pojedyncze drzewa, ale też zdarza się, że całe drzewostany sosnowe, jodłowe, czy brzozowe. Naukowcy badają zjawisko, leśnicy monitorują zagrożenie i prowadzą działania zaradcze. Zrozumienie społeczne problemu i akceptacja prowadzonych przez leśników prac mają także znaczenie dla zachowania trwałości lasów.

 

Do niedawna topole i brzozy, dziś także jodły i sosny

W Polsce stwierdzono 3 podgatunki jemioły, które występują tylko na określonych gatunkach drzew. Do niedawna najbardziej znana i najczęściej występująca – również w parkach, starych sadach i różnego rodzaju zadrzewieniach była jemioła pospolita typowa (Viscum album ssp. album) – rosnąca na drzewach liściastych, takich jak topole, brzozy, lipy, klony, jabłonie, grusze i jarzęby, a nawet olsze (nie spotkamy jej za to na buku zwyczajnym, jesionie wyniosłym i dębach). W ostatnich latach obserwowana jest jednak ekspansja jemioły pospolitej rozpierzchłej (Viscum album ssp. austriacum) – rośnie ona przede wszystkim na sosnach, rzadziej modrzewiach i świerkach oraz jemioły pospolitej jodłowej (Viscum album ssp. abietis), która rośnie tylko na jodłach.

Jemioła tradycyjnie kojarzona jest niemal wyłącznie z symbolem świąt Bożego Narodzenia, niektórym znane są jej szerokie właściwości lecznicze. Szkodliwe w odniesieniu do drzew właściwości jemioły wynikają z tego, że jemioła to ciepłolubny półpasożyt, który rozwija się na osłabionych czynnikami klimatycznymi drzewach, co tłumaczy jej ekspansję w ostatnich latach.

 



Osłabienie drzewostanów przez czynniki klimatyczne

Problem występowania jemioły do niedawna nie stanowił dla leśników tak istotnego problemu. Obecnie to bardzo poważne zagrożenie dla zdrowotności drzewostanów, a miejscami i trwałości lasów. Początek tego problemu sięga kilku lat wstecz, kiedy to obserwowano niekorzystne dla lasu czynniki klimatyczne takie jak brak (za wyjątkiem 2020/2021) mroźnych i śnieżnych zim, obserwowany tzw. kompleks posuchy, czyli długotrwały brak opadów, niska wilgotność powietrza, występowanie skrajnie wysokich temperatur wraz z wąską amplitudą temperatur dnia i nocy (ciepłe noce), silna insolacja słoneczna, przesuszenie gleby, obniżenie poziomu wód gruntowych połączone z przerwaniem kapilarnej łączności z wierzchnimi warstwami gleby (brak możliwości pobrania wody z głębszych warstw gleby).

Czynniki te przyczyniły się do osłabienia kondycji drzew i drzewostanów i ekspansji jemioły, co obecnie miejscami powoduje zamieranie drzew i drzewostanów. Dodatkowo drzewa są osłabiane przez – w zależności od gatunku – przez jodły korniki jodłowe tj. jodłowiec krzywozębny, jodłowiec kolcozębny, jodłowiec Woroncowa, wgryzoń jodłowiec, a także smolik jodłowiec. Sosny natomiast są osłabione przez wzmożone występowanie kornika ostrozębnego. Zwiększona aktywność tych owadów powodowana jest także czynnikami klimatycznymi i związanym z nimi osłabieniem drzewostanów.

Nie tylko kule…

Jemioła kojarzona jest zwykle z kulistymi formami – rosnącymi na drzewach. Kuliste kopuły są najczęściej różnej wielkości, co świadczy o ich wieku. Owocujące obficie kule to już starsze, żeńskie osobniki (jemioła jest dwupienna – osobno występują osobniki żeńskie, a osobno męskie). Na nich znajdują się białe kuleczki, czyli owoce. Na drzewie rosną także inne stadia rozwoju jemioły – od ledwo skiełkowanych z nasion, po osobniki wyrosłe z odrośli.

Niewprawny obserwator może nie zauważyć oblepienia drzew przez jemiołę. Jest to półpasożyt, który ma zdolność do fotosyntezy – jest zielona i ma własny chlorofil. Początkowo korona drzewa jest zielona, z czasem to już jednak praktycznie sama jemioła, igliwie coraz bardziej szarzeje i opada w miarę zamierania drzewa, aż wreszcie dochodzi do obumierania drzewa.

Badania wskazują na to, że jemioła nie tylko wrasta w drzewo, ale ma też wpływ na różne procesy. Korzysta ona jednak i to „rozrzutnie” z wody pobieranej z gleby przez drzewo – ma to szczególnie negatywny wpływ w okresie suszy – podczas, gdy aparaty szparkowe igieł się zamykają, aby zmniejszać parowanie to jemioła nadal transpiruje. Znane są też badania, z których wynika, że jest wręcz pasożytem – w pewnym zakresie pobiera także składniki odżywcze od drzewa. W miejscach wnikania jemioły do drzewa może dochodzić też do zakażeń np. grzybami.

Jemioła systemem ssawek, a potem korzeni wrasta w drzewo, powoduje też zmiany techniczne drewna i różne zakłócenia metabolizmu. Dowiedziono, że szyszki z porażonych przez jemiołę drzew są mniejsze, a nasiona słabsze, co przekłada się na zamieranie siewek.

Jemioła generalnie prowadzi do osłabienia drzew, a po 20-30 latach może dochodzić do ich zamierania.


Działania zaradcze

Nie jest możliwe pojedyncze usuwanie z poszczególnych osobników jemioły na drzewach w lesie. W leśnictwie oznaczałoby to usuwanie setek tysięcy, czy nawet milionów osobników z podnośników czy przez arborystów. Działaniem leśników jest tylko ograniczenie rozprzestrzeniania się jemioły przez zmniejszenie bazy nasion tj. wycinanie w ramach cięć sanitarnych lub planowych czynności gospodarczych silnie obłożonych jemiołą drzew (częściej w przypadku jodły), a czasem i drzewostanów (w przypadku sosny). To konieczność – dbałość o stan lasu i jego ochrona przed organizmami szkodliwymi to ustawowy obowiązek nadleśniczego – zapisany w art. 10 i 35 ustawy o lasach.

Charakterystycznym jest to, że wzmożone występowanie jemioły dotyczy drzew starych, dominujących w drzewostanie o bardziej nasłonecznionych wierzchołkach, na których chętnie siadają ptaki. Potwierdzają to wyniki Państwowego Monitoringu Środowiska. Zdarza się więc, szczególnie w przypadku jodeł, że konieczne jest usuwanie dość grubych drzew – wszystkie jednak są poddane ocenie przed wycięciem.

Monitoring, badania naukowe, nowoczesne metody

W Lasach Państwowych w 2019 roku przeprowadzono inwentaryzację występowania jemioły w celu poznania skali zjawiska i jego natężenia w skali kraju. Wyniki potwierdzają, że jemioła rozprzestrzenia się z roku na rok, stanowiąc zagrożenie dla lasów. Zinwentaryzowano wówczas w Lasach Państwowych 166 000 ha porażonych drzewostanów, w tym na terenie RDLP w Radomiu 14 250 ha. Dla porównania dane z kart sygnalizacyjnych i formularzy ochrony lasu w poprzednich latach wykazały występowanie jemioły na terenie RDLP w Radomiu w 2017 na pow. 697 ha, w 2018 r. – 1 340 ha, a w 2020 r. – 20 155 ha. Dla zobrazowania zjawiska przeciętna powierzchnia nadleśnictwa wynosi około 14 600 ha.

Leśnicy nie poprzestają na monitoringu i inwentaryzacji, stale doskonalą metody wspomagania służb terenowych w identyfikacji i odnajdywaniu drzew opanowanych przez jemiołę. Nasilenie zjawiska występowania jemioły w skali kraju, Europy i świata (w Polsce głównie pas w środku kraju przebiegający od zachodu na wschód) potwierdza to, że ekspansja tego ciepłolubnego gatunku ma zapewne związek z czynnikami klimatycznymi.

Zjawisko występowania jemioły jest stale monitorowane, działają specjalne zespoły zadaniowe, wspomagają je naukowcy, leśnicy – specjaliści z Zespołów Ochrony Lasu (specjalistycznych komórek terenowych, funkcjonujących w strukturze organizacyjnej LP, których zadaniem jest bieżąca ocena stanu zagrożenia środowiska leśnego). W ramach wsparcia terenowych służb leśnych oraz w związku z działaniami mającymi na celu ograniczenie zjawiska zamierania drzew i drzewostanów przy RDLP w Radomiu działa stały Zespół Zadaniowy do spraw monitorowania zamierania drzew i drzewostanów w aspekcie zmian klimatu, oraz wdrażania systemu wspomagania decyzji i ułatwienia wykonywania pracy przez służby terenowe w oparciu o GIS powołany. W wyniku prac zespołu (rozpoczętych w ramach wcześniej funkcjonujących zespołów) inwentaryzacja zaatakowanych przez jemiołę i korniki drzew przeprowadzana jest z wykorzystaniem metody polegającej na analizie przetworzonych zobrazowań satelitarnych oraz zdjęć lotniczych, a także dronów. Ułatwia to służbom terenowych weryfikowanie i wyszukiwanie w terenie drzew, które muszą być wycięte, tak by ograniczyć rozprzestrzenianie się jemioły.


Ścięcie jemioły i co dalej?

Wycinanie zamierających i opanowanych przez jemiołę i korniki drzew to jedyna znana dotychczas w leśnictwie metoda ograniczania zagrożenia dla drzew. Działania te są konieczne, aby zachować lasy w dobrym stanie zdrowotnym. To nie pierwsze i nie ostatnie zagrożenie, jakie dotyczy lasów, ale nie może ono pozostać bez działań zaradczych. Stad ważna jest także społeczna akceptacja zbudowana na wiedzy dotycząca działań leśników związanych z ochroną drzewostanów.

Ptaki rzadko korzystają z jemioły po ścięciu drzew, preferują pokarm znajdujący się na wierzchołkach drzew, natomiast już kilka godzin po ścięciu jemiołę – i owoce z nasionami, liście i młode pędy ogryza zwierzyna – to przysmak saren i jeleni. Po zjedzeniu nie stanowi już żadnego zagrożenia. Nie ma więc obaw, że zostawiona na dnie lasu jemioła stanowi nadal zagrożenie.

 


Motocrossowcy zatrzymani przez Straż Leśną

W Nadleśnictwie Chmielnik w efekcie przeprowadzonej akcji doszło do zatrzymania motocrossowców, którzy bezprawnie korzystali z lasu rozjeżdżając drogi leśne i płosząc zwierzynę w miejscu atrakcyjnym turystycznie nad zbiornikiem Chańcza.

25 kwietnia strażnicy leśni z Nadleśnictwa Chmielnik podczas patrolowania terenu leśnictw narażonych na szkodnictwo z powodu wjazdu do lasu pojazdów typu cross i quad na terenie leśnictwa Potok w kompleksie leśnym Księża Niwa ujawnili grupę około dziesięciu motocyklistów rozjeżdżających drogi leśne i hałasujących warkotami silników.

Strażnicy leśni podjęli działania mające na celu zatrzymanie sprawców wykroczenia. Zasadzka, którą zastawili przyniosła spodziewane efekty, co doprowadziło do zatrzymania motocrossowców. Strażnicy poprosili o wsparcie policję, gdyż sprawcy nie posiadali przy sobie dokumentów tożsamości. Po ustaleniu personaliów sprawcy zostali wezwani do Posterunku Straży Leśnej celem złożenia wyjaśnień.

Leśnictwo Potok jest szczególnie narażone na szkodnictwo leśne związane z rozjeżdżaniem dróg i płoszeniem zwierzyny leśnej przez quady i crossy, gdyż jest położone w niedalekiej odległości od zbiornika wodnego Chańcza, gdzie miejsce to upodobali sobie miłośnicy jazdy tego typu pojazdami.

Zatrzymani sprawcy muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami swoich czynów i brakiem pobłażania ze strony funkcjonariuszy Straży Leśnej.


Obchody Światowego Dnia Ziemi

W dniu 22.04.2021 roku Nadleśnictwo Stąporków razem z Gminą Stąporków oraz Burmistrzem Stąporkowa wzięli udział w akcji „Dzień Ziemi”, której celem jest promowanie postaw proekologicznych w codziennym życiu i uświadamianie obywatelom tego, jak ważne jest dbanie o środowisko.

W ramach akcji Nadleśnictwo rozdało ponad 3 tys. szt. sadzonek wielu gatunków drzew. Dzieci z Publicznego Przedszkola i Przedszkola „Słoneczko” miały możliwość zasiania przed budynkiem MGOKiS w Stąporkowie łączki kwiatowej dla pszczół. Do sadzenia dołączyła się również Pani Burmistrz i Pan Sławomir Nyga - Nadleśniczy Nadleśnictwa Stąporków. Pracownicy wydziału ekologii z Urzędu Miejskiego wręczali mieszkańcom ulotki proekologiczne.

Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w akcji. Trzymamy kciuki, aby wszystkie młode drzewka się przyjęły oraz rosły zdrowo dla przyszłych pokoleń będąc symbolem, jak ważne są czyny nas wszystkich względem Matki Ziemi.


Nowe pomniki przyrody w Nadleśnictwie Pińczów

Na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu przez cały 2020 rok prowadzone były działania w ramach akcji Pomniki dla Natury. Podczas trwania tego projektu zgłoszono ogółem 136 wniosków o ustanowienie pomników przyrody, spośród których 56 zyskało już akceptację samorządów.

Ze względu na ograniczenia związane z pandemią procedura ustanawiania pomników przyrody musiała ulec wydłużeniu. Poszczególne samorządy w gestii których leży decyzja o powołaniu nowej formy ochrony przyrody starają się jednak wychodzić naprzeciw postulatom leśników, wydając kolejne uchwały o ustanowieniu pomników przyrody. Ostatnia taka decyzja została podjęta przez Radę Miejską w Działoszycach, która Uchwałą z dnia 9 kwietnia 2021 r., opublikowaną w Dzienniku Urzędowym Województwa Świętokrzyskiego w dniu 9 kwietnia 2021 r. ustanowiła 9 nowych pomników przyrody, którymi są drzewa rosnące na terenie Nadleśnictwa Pińczów.

Położone w południowej części RDLP w Radomiu Nadleśnictwo Pińczów słynie z wyjątkowych walorów przyrodniczych. Niezwykle bogate pod względem bioróżnorodności lasy występują tutaj na malowniczych wzgórzach, które rozcina sieć wąwozów oraz wstęga doliny Nidy.

Nowo uznane pomniki przyrody to wiekowe i okazałe drzewa, które warto zachować ze względu na znaczenie przyrodnicze i krajobrazowe. Są także cenne dla lokalnej społeczności – nawiązują do historii i kultury regionu. Ich szczególnym atutem jest wartość estetyczna wpływająca na walory krajobrazowe oraz fakt tworzenia się tzw. mikrosiedlisk, które służą m.in. ptakom i owadom. Pomniki te będą także swoistym „bankiem rodzimych genów”.

Wśród powołanych pomników przyrody znajduje się 7 dębów szypułkowych, lipa drobnolistna oraz jodła pospolita. Drzewa rosną na terenie leśnictw Sancygniów oraz Bugaj. Ze względu na wyjątkowo okazały pokrój, który sprawia, że drzewo wyraźnie dominuje nad całym kompleksem leśnym, uznana za pomnik przyrody, występująca w oddziale 137c leśnictwa Sancygniów, jodła pospolita otrzymała imię „Matka lasu”.

Na terenie nadleśnictwa Pińczów znajdują się obecnie 22 pomniki przyrody, a kilkanaście wniosków o ustanowienie nowych pomników, które zostały złożone w 2020 r. czeka jeszcze na zatwierdzenie.

Nowe pomniki zostały wytypowane w ramach społecznej akcji Pomniki dla Natury. Została ona zainicjowana przez Organizację Natura i Stowarzyszenie Aktywności Lokalnej „Dolina Kacanki”. W efekcie trwających rozmów i ustaleń do działań przyłączyły się Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu, Zespół Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych oraz Liga Ochrony Przyrody – Zarządy Okręgów w Kielcach, Tarnobrzegu i Radomiu.


„Sadzimy kolejne pokolenie lasu” – akcja Enei i leśników

8 tys. sadzonek dębów z pomocą leśników z Nadleśnictwa Staszów posadzili na terenie leśnictwa Szczeka wolontariusze Enei Połaniec przyłączając się w ten sposób do ogólnopolskiej kampanii „Łączą nas Drzewa”.

8 tys. sadzonek dębów z pomocą leśników z Nadleśnictwa Staszów posadzili na terenie leśnictwa Szczeka wolontariusze Enei Połaniec przyłączając się w ten sposób do ogólnopolskiej kampanii „Łączą nas Drzewa”.

Akcja „Sadzimy kolejne pokolenie lasu” to także część wieloletniego programu Grupy Enea pod nazwą „Enea EkoProjekty”, którego zadaniem jest troska o środowisko naturalne.

16 kwietnia wolontariusze z Enei Elektrowni Połaniec wspólnie z leśnikami posadzili 8 tys. sadzonek, które w przyszłości stworzą nowe pokolenie lasu. Akcja nawiązuje do ogólnopolskiej kampanii „Łącza nas Drzewa”, zainaugurowanej pierwszego dnia wiosny przez Prezydenta Andrzeja Dudę. Inicjatywa ta powiązana jest również ze zbliżającym się Międzynarodowym Dniem Ziemi, którego celem jest promowanie ekologicznych postaw w społeczeństwie.

Elektrownia Połaniec, należąca do Grupy Enea, jest uznawana w energetyce za pioniera wielu działań związanych z ochroną środowiska. W elektrowni systematycznie wprowadzane są liczne rozwiązania, które ograniczają zużycie paliw i minimalizują oddziaływanie na środowisko. Do tej pory, w ramach programu CSR „Enea Eko Projekty”, Elektrownia Połaniec zrealizowała wiele projektów, m.in. „Park 40-lecia”, „Zieloną Linię”, „Zieloną Lekcję”, „Leśny Wernisaż”, „Dbamy o zwierzęta zimą” czy „Dokarmiamy ptaki zimą”. Dodatkowo Elektrownia Połaniec chętnie angażuje się w akcje zarybiania Wisły, w których uczestniczą także dzieci i młodzież. Wolontariusze co roku przeprowadzają akcje sprzątania brzegu Wisły i okolicznych rzek. Wszelkie działania podejmowane przez Eneę Elektrownię Połaniec w zakresie ekologii są przejawem troski o jakość życia ludzi, środowisko naturalne oraz bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Działania służące ochronie środowiska są chętnie wspierane i realizowane przez Grupę Enea, w tym Eneę Połaniec, której pracownicy organizują wiele przedsięwzięć: począwszy od akcji zbierania śmieci przez inwestycje, mające na celu produkcję zielonej energii.

Tym razem, w wyniku wieloletniej, owocnej współpracy Lasów Państwowych i Grupy Enea, wolontariusze działający przy Enei Elektrowni Połaniec zaoferowali swoją pomoc przy tegorocznym sadzeniu lasów. Inicjatywa ta ma szansę stać się nową tradycją w Enei.

- Mieszkamy i pracujemy tutaj, czujemy się związani z naszym regionem i chcemy w ten sposób zainwestować w jego przyszłość. Wspólnie z Nadleśnictwem Staszów chcemy promować dobre praktyki związane z ochroną środowiska wśród lokalnej społeczności. Dodatkowo tą akcją chcieliśmy pokazać, że wolontariat pracowniczy może mieć różne oblicza – możemy działać nie tylko bezpośrednio dla drugiego człowieka, ale także zmieniać najbliższe otoczenie na bardziej zielone i robić coś dobrego dla naszego środowiska – powiedział Bogusław Rybacki, prezes Enei Połaniec.

W ramach akcji przeprowadzonej w leśnictwie Szczeka, wolontariusze Grupy Enea z pomocą leśników posadzili 8 tys. sadzonek dębu na powierzchni ok. 1 hektara.

- Las to nie tylko ładny krajobraz – to niezbędny czynnik równowagi ekologicznej. To drzewa produkują niezbędny do życia tlen, są też źródłem surowca drzewnego, owoców leśnych, grzybów i ziół. Las to jakże ważna dzisiaj retencja wody, a także miejsce naszego odpoczynku i rekreacji. Dlatego każdego roku w Polsce leśnicy sadzą 500 mln młodych drzew odnawiając lasy i zalesiając kolejne obszary. Las to nasze wspólne przyrodnicze dobro narodowe, dlatego cieszymy się, że Enea wspiera nasze działania. Wspólnie zrealizowaliśmy już niejeden projekt i teraz po raz kolejny udowodniliśmy, że razem możemy zrobić coś dobrego dla środowiska i to w naszym najbliższym otoczeniu. Chcielibyśmy, żeby ta troska o las była dla wszystkich czymś oczywistym. By jak najwięcej osób włączało się w akcje sadzenia drzew – powiedział Adam Lubera Nadleśniczy Nadleśnictwa Staszów.


Zasadź swoje drzewo!

W czwartek – 22. kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Ziemi. Z tej okazji Nadleśnictwo Stąporków wspólnie z Gminą Stąporków organizuje akcję ekologiczną Zasadź swoje drzewo! - bezpłatne sadzonki drzew w ramach Światowego Dnia Ziemi 🌲🌳

 Tego dnia, w godz. 14:00 -16:00 przed Miejsko Gminnym Ośrodkiem Kultury i Sportu w Stąporkowie rozdawane będą bezpłatne sadzonki drzew, do zasadzenia np. w pobliżu swojego domu czy w ogrodzie. Dowiedzieć się będzie można również jak dbać o nowo nasadzone drzewko. Rozdane zostaną także materiały informacyjne.

Wydarzenie odbędzie się w sposób bezkontaktowy, w ścisłym rygorze sanitarnym. Obowiązują maseczki i rękawiczki oraz zachowanie dystansu.


Odnowienia lasu na finiszu

W nadleśnictwach RDLP w Radomiu trwają prace związane z odnawianiem lasu. Tej wiosny wysadzonych zostanie ok. 13 mln drzew i krzewów. Tym samym odnowionych zostanie 2 tys. ha powierzchni, na których zgodnie z planami urządzenia lasu i przepisami prawa drzewa zostały wycięte. Zachowanie trwałości lasu, przy ciągłości jego użytkowania to jedne z podstawowych zasad zrównoważonej gospodarki leśnej.

Tegoroczna wiosna, która rozpoczęła się dość późno w stosunku do poprzednich lat sprawiła, że prace rozpoczęły się w miarę zaistnienia warunków odpowiednich do sadzenia, a wcześniej wyjmowania sadzonek na szkółkach. Obecnie są one na finiszu. Pogoda sprzyja dokończeniu odnowień, w większości nadleśnictw zakończą się one w końcu kwietnia, najdalej na początku maja.

Wiosną w regionie radomskim i świętokrzyskim wysadzanych jest ok. 75% sadzonek, pozostałe sadzone są jesienią, kiedy warunki także sprzyjają pracom odnowieniowym. Na części powierzchni, tam gdzie pozwalają na to warunki glebowe oraz dotychczasowy skład gatunkowy, inicjowane i uznawane jest odnowienie naturalne – obecnie stanowi ono ponad 11% odnowień. Z roku na rok ich powierzchnia rośnie.

Wycinanie dojrzałego lasu, a następnie uprzątanie powierzchni, przygotowanie gleby, sadzenie młodych drzewek lub inicjowanie odnowienia naturalnego, a potem jego pielęgnacja to normalny cykl zdarzeń w gospodarce leśnej. Ustawa o lasach obliguje właścicieli lasów, nie tylko Lasy Państwowe, ale i innych niż własność Skarbu Państwa do odnawiania lasów w terminie do 5 lat od usunięcia drzewostanu, w praktyce w nadleśnictwach dzieje się to w drugim roku licząc od wycięcia. Drzewa sadzone są tam, gdzie zostały zgodnie z planem wycięte – ze względu na dojrzałość drzewostanu, potrzeby odnowienia czy też przebudowę lasu na skład gatunkowy dostosowany do siedliska. Co roku leśnicy prowadzą też zalesienia, czyli sadzenie lasu gdzie dotychczas go nie było. Dzięki zrównoważonej gospodarce leśnej zaspokajane jest społeczne zapotrzebowanie na drewno, a jednocześnie lasy są odnawiane i pielęgnowane, przy tym realizowane są zadania dotyczące realizacji społecznych funkcji lasu i wynikające z ustawowej zasady powszechnej ochrony lasów.

W regionie świętokrzyskim zostanie odnowionych 1 400 ha, najwięcej odnowień w wiosną tego roku zaplanowano w Nadleśnictwie Ostrowiec Świętokrzyski – 170 ha, Staszów, Włoszczowa, Starachowice, Barycz posadzą w przedziale od 110-130 ha, a Jędrzejów, Skarżysko, Radoszyce, Stąporków, Łagów w przedziale 80-90 ha.

Mniejsze powierzchnie od 60 do 30 ha odnowią tej wiosny nadleśnictwa: Daleszyce, Pińczów, Chmielnik, Kielce, Suchedniów i Zagnańsk. Tu większy w odnowieniach jest udział odnowienia naturalnego – w całej dyrekcji wynosi on blisko 300 ha.

W regionie radomskim, w którym położonych jest 1/3 nadleśnictw RDLP w Radomiu odnowionych zostanie 600 ha, najwięcej odnowień zaplanowano w nadleśnictwach Zwoleń i Kozienice oraz Grójec – po ponad 100 ha. W Nadleśnictwie Marcule ok. 90 ha, a w nadleśnictwach Dobieszyn i Radom po 60 ha. W Nadleśnictwie Przysucha odnowionych zostanie ponad 30 ha.

W 16 polowych szkółkach leśnych w połowie marca, zaraz po tym, gdy ziemia rozmarzła rozpoczęto wyjmowanie sadzonek. Ostatnie sadzonki wyjechały już też z największej szkółki w Nadleśnictwie Daleszyce, która jest szkółką kontenerową. W Gospodarstwie Nasienno-Szkółkarskim Nadleśnictwa Daleszyce w Sukowie zaczął się już czas siewów. Produkowane są tu 1-letnie sadzonki z tzw. bryłką, głównie gatunki liściaste – dąb i buk, ale też sosna i modrzew, a nawet lipa, klon i jawor. To najnowsza i najnowocześniejsza szkółka kontenerowa w Lasach Państwowych.

Sadzonki z leśnych szkółek kupowane są także przez właścicieli lasów prywatnych – na potrzeby odnowień i zalesień.

60% odnowień lasu to odnowienia w tzw. rębniach złożonych, gdzie różne gatunki wprowadzane są stopniowo na niewielkich powierzchniach powstałych na skutek skomplikowanych cięć bliskich naturalnym procesom. Z kolei w ramach przebudowy drzewostanów sadzone są gatunki liściaste w ramach dostosowania ich składu gatunkowego do żyzności siedlisk i dostosowania do zmian klimatycznych.

Sadzone są gatunki starannie dobrane do warunków siedliskowych, na słabszych glebach jest to głównie sosna i brzoza, a w żyźniejszych miejscach bardziej wymagające gatunki iglaste tj. modrzew i jodła oraz gatunki liściaste, w tym dęby, buki, olsze, brzozy, jesiony, klony, jawory, lipy, graby i wiele innych.
W ramach wiosennych odnowień leśnicy posadzą też kilkaset tysięcy sadzonek gatunków biocenotycznych i miododajnych, wzbogacających bioróżnorodność lasu, takich jak lipa drobnolistna, dzikie jabłonie, grusze, głogi, jarząb, dereń, dzika róża czy trześnia. Podobnie jak gatunki liściaste, a często i jodła, aby przetrwały niezgryzione przez zwierzynę w młodości konieczne jest ich przejściowe grodzenie – stąd w lesie można obserwować powierzchnie zagrodzone siatką.

Główną metodą odnowienia lasu i zalesiania jest sadzenie ręczne. Dobór metody sadzenia zależy od wieku, gatunku i sposobu przygotowania gleby. W lesie najmniejsze sadzonki sadzone są z użyciem tzw. kostura, którym wykonuje się szparę w glebie, natomiast większe i starsze sadzi się do jamki czy dołka. Sadzenie drzewek ze szkółki kontenerowej odbywa się za pomocą specjalnego kostura.

Należy pamiętać, aby sadzonki były w pełni zdrowe i żywotne, właściwie ukształtowane, o odpowiedniej proporcji budowy części zielonej i korzenia, bez wad wzrostowych i rozwojowych. Wszystkie te cechy mają znaczenie dla prawidłowego rozwoju uprawy leśnej. Bardzo ważne jest wykonanie otworu o odpowiedniej głębokości, odpowiednie rozmieszczenie korzeni oraz staranne udeptanie ziemi wokół sadzonki. Ale nic się nie uda, jeśli sadzonki po wyjęciu ze szkółek nie będą prawidłowo przechowywane i zabezpieczone podczas transportu. Do ich przechowywania coraz częściej służą nowoczesne chłodnie. Na powierzchni sadzenia leśnicy stosują dołowanie sadzonek, które polega na ich układaniu w płytkim dole warstwami. Każda warstwa musi mieć korzenie obsypane świeżą ziemią i dobrze przyciśnięte, natomiast transport do miejsca, gdzie zostaną wkopane odbywa się w pojemnikach lub „luzem”. I także na tym etapie należy szczególnie o nie zadbać i zabezpieczyć ich system korzeniowy przed wysychaniem, np. za pomocą specjalnego żelu.

Przed posadzeniem drzewek na powierzchni, która będzie odnawiana lub zalesiana, sadzonki muszą być chronione przed obsychaniem korzeni. Również samo sadzenie, pozornie proste, wymaga dużej uwagi i precyzji – liczy się technika, ale należy też zwrócić uwagę, aby korzenie były skierowane w dół, nie były podwinięte i dobrze dociśnięte glebą.


Warto samodzielnie posadzić drzewo, sadzenie drzew wyzwala pozytywną energię i jest działaniem na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu.

Co prawda ze względu na ograniczenia związane z pandemią społeczne sadzenia drzew są ograniczone, ale leśnicy zachęcają do sadzenia drzew w swoim otoczeniu. Przy wyborze drzew i krzewów do ogrodów warto postawić na rodzime gatunki, które są wartościowe dla bytujących w Polsce ptaków, ssaków i zapylających owadów.


Akcja Czuwam! Dla Ziemi razem z Lasami Państwowymi

Czuwam dla Ziemi to ogólnopolska inicjatywa harcerek i harcerzy ze Związku Harcerstwa Polskiego, do której każdy może dołączyć. Celem akcji są działania na rzecz przyrody poprzez kształtowanie proekologicznych postawy w myśl zasady less waste. Finał akcji to działania terenowe harcerzy skupione na sprzątaniu śmieci. Patronat nad wydarzeniem objął Dyrektor Generalny Lasów Państwowych.

Jak mądrze działać na rzecz przyrody? Bądźmy świadomi swoich wyborów i starajmy się zrozumieć problemy związane z ochroną przyrody i zaśmiecaniem naturalnego środowiska.

Lasy Państwowe wspierają takie działania dlatego przyłączyły się do ogólnopolskiej akcji Czuwam dla Ziemi, której celem są m.in. działania terenowe harcerzy zaplanowane w ramach finału akcji, który przypada na 22-25 kwietnia, polegające na sprzątaniu śmieci. Zajmie się tym odpowiednia grupa harcerzy: Patrol Ludzi Lasu, Błękitny patrol, Strażnicy rzek, Patrol Ludzi Gór czy Miejscy Tropiciele.

Działania harcerzy na rzecz przyrody wynikają z szóstego punktu Prawa Harcerskiego „Harcerz miłuje przyrodę i stara się ją poznać”.

Tegoroczna akcja ma kształtować proekologiczne postawy oraz inicjować działania na rzecz poszanowania przyrody, zasobów naturalnych oraz Ziemi, a podejmowane przez harcerzy w ramach akcji wyzwania to praca nad dobrymi nawykami w duchu less waste, stylu życia zakładającego ograniczanie ilości produkowanych odpadów do niezbędnego minimum. Działania mają także zwiększać świadomość poprzez uwrażliwianie na otaczający świat, szczególnie w naszych małych, lokalnych społecznościach.

Dla harcerzy to także przygoda przy zdobywaniu skautowych odznak, podejmowaniu aktywności oraz działań w ramach inicjatywy.

Nielegalne wysypiska w lasach nie należą do rzadkości dlatego w służbę na rzecz lasów Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu 24 kwietnia włączą się harcerze z Hufca Przysucha, którzy będą tworzyć drużynę Patrolu Ludzi Lasu. W realizacji działania pomoże im Nadleśnictwo Przysucha, które na ten dzień zaplanowało także działania edukacyjne z harcerzami.

Czuwam! dla Ziemi to szeroka kampania społeczna zainicjowana przez ZHP współtworzona z Lasami Państwowymi i WWF.


Przyłapani na kradzieży stroiszu w Nadleśnictwie Ostrowiec Świętokrzyski

Kolejna kradzież gałęzi jodłowych poza sezonem świątecznym. Tym razem straż leśna z Nadleśnictwa Ostrowiec Świętokrzyski przyłapała sprawców na gorącym uczynku. Odzyskano stroisz, ale młode jodły zostały zniszczone.

13 kwietnia w godzinach popołudniowych Straż Leśna zauważyła w kompleksie leśnym leśnictwa Krynki samochód osobowy, który już miesiąc wstecz wzbudzał podejrzenia, gdyż często „kręcił się” w pobliżu kompleksów leśnych z występującą jodłą w składzie gatunkowym.

W środku samochodu można było dostrzec igły jodłowe, które pogłębiły przekonanie, że samochód jest wykorzystywany w kradzieży stroiszu. Około 200 metrów od samochodu, przy szlaku zrywkowym znaleziono wiązki stroiszu jodłowego przygotowane do zabrania. W trakcie zasadzki po około 30 minutach zauważono dwie osoby wychodzące z młodnika i niosące z sobą kolejne wiązki. W trakcie czynności udało się zatrzymać jedną osobę, której dane ustalono przy pomocy funkcjonariuszy Policji. Trwają ustalenia tożsamości drugiej osoby, która zbiegła. Działania operacyjne trwają, jest kwestią czasu, kiedy otrzyma ona wezwanie do stawiennictwa się w charakterze sprawcy.

Straż Leśna odzyskała około 3 mp stroiszu o wartości 250 zł. Wartość zniszczonego odnowienia jest nieporównywalnie większa. Sprawa została przekazana do organów ścigania.

Kradzież stroiszu zaliczana jest do wykroczenia regulowanego art. 148 kodeksu wykroczeń, za które grozi mandat do 500 zł. Jeżeli sprawa trafi do sądu, to ten może orzec nawet kilkukrotnie wyższą grzywnę – do 5 tys. zł oraz nawiązkę.


Obszar Zanocuj w lesie w Nadleśnictwie Daleszyce przetestowany

1 maja wchodzi w życie program Lasów Państwowych „Zanocuj w lesie” umożliwiający legalne biwakowanie miłośnikom surviwalu i bushcraftu.

We wszystkich nadleśnictwach w kraju wyznaczone zostały obszary, na których wolno będzie bez zgłaszania nocować. Program jest odpowiedzią na oczekiwania rosnącej dynamicznie grupy użytkowników lasu. Po rocznym pilotażu w kilkudziesięciu lokalizacjach na terenie kraju, leśnicy zebrali obszerny materiał ankietowy, który dał podstawę do realizacji programu we wszystkich nadleśnictwach.

Również na terenie radomskiej dyrekcji LP wszystkie nadleśnictwa przygotowują się do rozpoczęcia programu, wiele jednostek przeprowadziło konsultacje z lokalnymi przedstawicielami grup surwiwalowych. W najbliższym czasie pojawią się kompleksowe informacje o wyznaczonych obszarach na stronach internetowych nadleśnictw.

Stowarzyszenie Polska Szkoła SurwiwaluW Nadleśnictwie Daleszyce obszarem programu będzie rozległy kompleks leśny obejmujący Pasmo Cisowskie. W ostatnich dniach na zaproszenie daleszyckich leśników, biwakowali w nim członkowie grupy Wieprzowy Motyl, którzy stanowią grupę doświadczonych bushcraftowców z całego kraju.

Podzielili się swoimi spostrzeżeniami oraz uwagami dotyczącymi zarówno samego obszaru, jak i programu. Podczas spotkania z leśnikami podkreślono, że etyczny bushcraft to przede wszystkim idea leave no trace czyli pozostawienia po sobie miejsca gdzie odbył się nocleg w stanie jakim się go zastało.

Program Zanocuj w lesieNocujący w daleszyckich lasach akcentowali również rolę edukacji wszystkich chcących aktywnie korzystać z lasu. Wzrost świadomości przyrodniczej i wrażliwości na przyrodę to również cel stowarzyszeń i grup skupionych wokół Polskiej Szkoły Surwiwalu.


Leśnicy i strażacy apelują o niewypalanie traw

Po raz kolejny Lasy Państwowe włączyły się w kampanię społeczną „Stop pożarom traw” prowadzoną przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej. Przełom zimy i wiosny należy do jednych z najbardziej niebezpiecznych w ciągu roku.

W 2020 r., jak wynika z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, odnotowano 128 754 pożarów, wśród których były 41 713 pożary traw na łąkach i nieużytkach rolnych, co stanowiło ok. ponad 36 proc. wszystkich pożarów w Polsce.

Strona kampanii społecznej „Stop pożarom traw”Najczęściej do pożarów traw dochodzi na przełomie marca i kwietnia. Z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, że w 2020 r. w tym okresie doszło do ok. 67 proc. wszystkich pożarów traw.

Należy podkreślić, że pożar nieużytków to nie tylko straty dla przyrody, ale stanowią one także zagrożenie dla ludzi. W ubiegłym roku podczas takich pożarów rannych zostało 54 osoby, natomiast w 2019 r. było 10 ofiar śmiertelnych oraz 140 rannych.

Wbrew obiegowej opinii pożar łąki nie użyźni gleby, a wręcz odwrotnie – wyjałowi ją. Cenne rośliny wyginą, a najszybciej odrosną chwasty. Zdaniem naukowców, wypalanie traw to najgorszy sposób przygotowania łąki do wegetacji.

Gleba się wyjaławia, gdyż zostaje wstrzymany rozkład resztek roślinnych, ulega zahamowaniu asymilacja azotu z powietrza. Od palącego się poszycia gleby, może zapalić się również podziemna warstwa torfu. Pożar torfu jest wyjątkowo trudny do ugaszenia, zdarza się, że trwa nawet kilka miesięcy. Ponadto łąka po pożarze regeneruje się przez kilka lat, natomiast odtworzenie pokładów torfu wymaga wielu wieków.

Pożary traw powodują spustoszenie dla flory i fauny. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Palą się również gniazda już zasiedlone, a zatem z jajkami lub pisklętami, np. tak lubianych przez nas wszystkich skowronków. Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk. Owady giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin.

Giną zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru (tracą orientację w dymie, ulegają zaczadzeniu). Dotyczy to również dużych zwierząt leśnych, takich jak sarny, jelenie czy dziki. Płomienie niszczą miejsca bytowania zwierzyny łownej, m.in. bażantów, kuropatw, zajęcy, a nawet saren.

 

W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury ginie wiele pożytecznych zwierząt kręgowych: płazy (żaby, ropuchy, jaszczurki), ssaki (krety ryjówki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, badylarki, ryjówki i inne drobne gryzonie).

Przy wypalaniu giną mrówki. Jedna ich kolonia może zniszczyć do 4 mln szkodliwych owadów rocznie. Mrówki zjadając resztki roślinne i zwierzęce ułatwiają rozkład masy organicznej oraz wzbogacają warstwę próchnicy, „przewietrzają” glebę. Podobnymi sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami są biedronki, zjadające mszyce.

Ogień uśmierca wiele pożytecznych zwierząt bezkręgowych, m.in. dżdżownice (które mają pozytywny wpływ na strukturę gleby i jej właściwości), pająki, wije, owady (drapieżne i pasożytnicze). Pożary traw niszczą rodzimą faunę i florę!

Więcej o pożarach w lasach w ciągu ostatniej dekady Niestety, zdarza się, że ogień z łąk przenosi się na pobliskie lasy. Niszcząc młode drzewa, a te dojrzałe i starodrzewy poważnie uszkadzając. Każdego roku dochodzi do kilkunastu tego typu pożarów. Coraz cieplejsze i suchsze wiosny powodują, że to potencjalne niebezpieczeństwo coraz bardziej przekłada się na realne.

Pożary traw z uwagi na ich charakter i zazwyczaj duże rozmiary, angażują dużą liczbę strażaków. Strażacy, zaangażowani w gaszenie pożarów traw nieużytków, w tym samym czasie mogą być potrzebni w innym miejscu.

Wypalanie traw jest zabronione! Grożą za to wysokie kary, nawet do 5 tys. zł, a w przypadkach, kiedy zagrożone jest mienie lub życie – od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Za wypalanie traw grożą, oprócz kar nakładanych np. przez policję czy prokuraturę, także dotkliwe kary finansowe nakładane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w postaci zmniejszenia od 5 do 25 proc., a w skrajnych przypadkach nawet odebrania, należnej wysokości wszystkich rodzajów dopłat bezpośrednich za dany rok.

Warto przypomnieć, że leśnicy już rozpoczęli dyżury w Punktach Alarmowo-Dyspozycyjnych. To właśnie tam monitorowane jest zagrożenie pożarowe, wilgotność ściółki, a dyżurujący koordynuje również prace służb przeciwpożarowych jednostki. Na szczęście w tym roku na przełomie zimy i wiosny nie odnotowano dużej liczby pożarów lasów. O tej porze w 2020 r. od początku roku odnotowano 125 pożary lasów. Natomiast w lasach będących w zarządzie Lasów Państwowych pożary gaszono 31 razy.

Od lat na ochronę przeciwpożarową Lasy Państwowe wydają ok. 100 mln zł.Niestety, nadal głównymi przyczynami powstawania pożarów lasu są podpalenia. Średnio każdego roku aż 40 proc. pożarów zostało wywołanych przez ludzi.

Warto nadmienić, że Lasy Państwowe od wielu lat rozbudowują system przeciwpożarowy. Na terenie nadleśnictw w całym kraju znajdują się punkty obserwacyjne, czyli wieże. Stamtąd, osoba dyżurująca z góry widzi lasy danego nadleśnictwa. W chwili, kiedy widzi zagrożenie, ustala dokładne namiary miejsca i przekazuje informację do odpowiednich służb.

Na terenie lasów znajduje się ponad 660 takich wież obserwacyjnych, większość to konstrukcje metalowe, natomiast 257 wież to telewizyjne punkty obserwacyjne.

Mapa zagrożenia pożarowego w lasachTakie leśne bocianie gniazda umożliwiają szybkie wykrycie zagrożenia. Średnio, każdego roku dzięki takim punktom obserwacyjnym zostaje wykrytych ponad pół tysiąca pożarów.

Należy podkreślić, że system przeciwpożarowy, który istnieje w Lasach, został pozytywnie oceniony przez Najwyższą Izbę Kontroli. Lasy państwowe, jak zauważyli kontrolerzy, są objęte skutecznym monitoringiem wykorzystującym wieże obserwacyjne, patrole naziemne i lotnicze. Sieć pasów przeciwpożarowych i dróg pożarowych w lasach, zbiorniki przeciwpożarowe i własna flota lekkich samochodów gaśniczych sprawiają, że w lasach zarządzanych przez LP większość pożarów udaje się stłumić w zarodku.

 


Rekolekcje Wielkopostne radomskich leśników

27 marca w formie transmisji online odbyło się Wielkopostne Spotkanie Leśników w Sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni w Czarnej na terenie Nadleśnictwa Stąporków

Tradycyjnie spotkanie rozpoczęło się od Drogi Krzyżowej. Przewodniczyli jej ks. ojciec Marcin Klamka, przełożony wspólnoty Redemptorystów w Skarżysku-Kamiennej oraz duszpasterze leśników: ks. Dariusz Kowalski i ks. Stanisław Wlazło. Drodze krzyżowej towarzyszyły rozważania na tematy związane ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi.

Kolejną częścią spotkania była konferencja, którą poprowadził ks. ojciec Marcin Klamka. Myślą przewodnią było zaufanie w wierze. Następnie odbyła się uroczysta msza święta pod przewodnictwem JE ks. bp. Marka Solarczyka, biskupa radomskiego. Biskup nawiązał do uniwersalnej prawdy – prawdy o człowieku oraz dostosowania swojego życia do wieczności w tajemnicy Boga. Po mszy św. uczestnicy na czele z ks. biskupem złożyli kwiaty pod pomnikiem św. Jana Pawła II.

Organizatorami spotkania było Nadleśnictwo Stąporków, RDLP w Radomiu oraz ksiądz Stanisław Grochalak, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni w Czarnej. Uczestniczyli w nim dyrektorzy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu oraz nadleśniczy i przedstawiciele Nadleśnictwa Stąporków.

Wielkopostne Spotkania Leśników trwają nieprzerwanie od 2000 roku. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pracowników nadleśnictw Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, mając na uwadze obecną sytuację epidemii koronowirusa oraz zalecenia i wytyczne służb sanitarno-epidemiologicznych, RDLP w Radomiu wraz z Nadleśnictwem Stąporków oraz ks. proboszczem Sławomirem Grochalakiem SAC przeprowadziły transmisję internetową online Wielkopostnego Spotkania Leśników w Sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni w Czarnej. Rekolekcje oraz uroczystą mszę św. można zobaczyć na profilu Facebook RDLP w Radomiu https://www.facebook.com/RDLPRadom/videos/537983063852334


Wyjaśnienie w sprawie mapy planowanych cięć w lasach

W ostatnim czasie w Internecie rozpowszechniania jest mapa, która według jej twórców - niektórych organizacji pozarządowych i aktywistów - ma przedstawiać planowane prace w Lasach Państwowych. Niestety forma, w jakiej te informacje zostały przedstawione, jest manipulacją i wprowadza odbiorców w błąd. Poniżej wyjaśniamy dlaczego.

Nawet autorzy mapy są świadomi jej usterek. Powszechna krytyka internetowej „mapy wycinek” spowodowała, że poprosili o uwagi i deklarują wolę korekty. Niestety czynią to w sytuacji, gdy mapa zdążyła wprowadziła już sporo dezinformacji.

Dlaczego internetowa „mapa wycinek” jest niewiarygodna?

Mapa prezentuje dużo większy obszar niż faktycznie jest lub będzie objęty pracami. Czerwonym kolorem zaznaczono na niej całe fragmenty lasu, w których będą prowadzone prace, tyle że rzeczywista powierzchnia tych prac będzie o wiele mniejsza.

W większości przypadków ścinamy drzewa jedynie w niewielkich „gniazdach”, usuwamy pojedyncze egzemplarze lub grupy drzew. W innych miejscach wycinamy zaś jedynie wąski pas lasu. Wszędzie pozostaje do 5 proc. lasu do naturalnej śmierci drzew.
Nie ma mowy o tym, by - jak próbują sugerować twórcy mapy - wycinane były całe większe obszary. W polskich lasach pozyskiwanie dojrzałych drzew prowadzi się co roku jedynie na ok. 0,8 proc. powierzchni.

Na dodatek mapa sugeruje, że cięcia odbędą się niebawem. W rzeczywistości jest to obraz planów prac nadleśnictw rozłożonych na prawie dwa dziesięciolecia! (od 2011 r. do 2029 r.). Poza tym w wielu miejscach cięcia zostały przeprowadzone dużo wcześniej i już od kilku lat rośnie tam nowe pokolenie drzew.

Na mapie celowo zastosowano zbyt dużą grubość linii. W efekcie im bardziej pomniejszamy mapę, tym większa jej część pokrywa się czerwonym, ostrzegawczym kolorem.
W małej skali, gdy na ekranie widać kontur całego kraju, czerwony kolor pokrywa powierzchnię większą niż zajmują wszystkie lasy!
To apokaliptyczna, całkowicie fałszywa sugestia, że polskim lasom zagraża niebezpieczeństwo.

Mapa prezentowana jest w otoczce rzekomego ujawniania „sekretnych” informacji. W rzeczywistości to jedynie podane w tonie sensacji, publicznie dostępne dla wszystkich informacje z Banku Danych o Lasach, stworzonego na zlecenie LP, przez nie w całości finansowanego i opartego w dużej mierze o ich zasoby danych. BDL zawiera przy tym o wiele więcej informacji niż pokazuje to schematyczna mapa rzekomych wycinek.
W odróżnieniu od niej, BDL to wiarygodne narzędzie informacji i kontroli społecznej. Zachęcamy do korzystania z niego.

Pamiętajmy też, że jednym z zadań Lasów Państwowych jest dostarczanie drewna polskim firmom i obywatelom. Surowiec ten pozyskuje się w naszym kraju od lat, odbywa się to zgodnie z zasadami obowiązującymi w europejskim leśnictwie. 

Naszym priorytetem jest jak najlepsze godzenie funkcji przyrodniczych, społecznych i gospodarczych lasu na każdym obszarze, którym zarządzamy.
Czasami jest to trudne, gdyż różne cele lasu i oczekiwania różnych grup społecznych się ze sobą wykluczają. Dlatego naszym celem jest pogodzenie tych wszystkich funkcji w sposób najlepszy dla ludzi i bezpieczny dla przyrody.

Pozyskujemy drewno z lasu, ponieważ jest nam wszystkim niezbędne i dzięki temu możemy zrezygnować z produkcji tworzyw sztucznych.
Robimy to w taki sposób, by zapewnić ciągłość lasu - uzupełniając szybko wycięte fragmenty nowym pokolenie drzew, które będzie tam rosło dla naszych dzieci i wnuków.

Pamiętajmy, że tylko w ostatnim dziesięcioleciu powierzchnia lasów w Polsce zwiększyła się o 188,5 tys. ha. To obszar równy całym polskim Bieszczadom.

Lasy pokrywają trzecią część kraju - to o połowę więcej niż po II wojnie światowej! Co ważne, rośnie nie tylko obszar gruntów leśnych, ale też – parafrazując słynną kwestię z komedii „Poszukiwany, poszukiwana” – zawartość lasu w lesie. Polskie lasy są coraz gęstsze, starsze, różnorodne, zasobniejsze w drewno. Przybywa w nich również niedźwiedzi, żubrów, jeleni, łosi, wilków, bielików czy innych zwierząt, których obecność świadczy o dobrych warunkach do życia w lasach.

Korzystamy z lasów w sposób zrównoważony, pozyskując co roku znacznie mniej drewna, niż go w tym czasie przyrasta. Dlatego całkowite zasoby drewna zwiększyły się w ciągu ostatnich 10 lat i należą dziś do największych w Europie.

Zauważalna zmiana dokonała się także gatunkach tworzących las. Drzew liściastych przybyło - od czasów II wojny światowej z 13 proc. do prawie 30 proc. 

W dużej mierze wynika to z przebudowy lasów prowadzonej przez leśników, czyli wycinaniu monokultur i sadzeniu w tym miejscu nowych drzew, tworząc w ten sposób zróżnicowany gatunkowo i wiekowo las.

Tych Państwa, którzy czują się zaniepokojeni bądź też mają pytania w kwestii sytuacji w swoim regionie, zachęcamy do kontaktu z lokalnymi nadleśnictwami. Z chęcią wyjaśnimy wszelkie wątpliwości.


9 ton niebezpiecznych przedmiotów w lasach jedrzejowskich

Kolejne przedmioty niebezpieczne zostały znalezione w lasach, tym razem w Nadleśnictwie Jędrzejów. To pozostałości walk z okresu II wojny światowej. Niewypały po raz kolejny podjęli i zabezpieczyli saperzy z Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach. Tym razem było to aż 9 ton i ponad 700 sztuk niebezpiecznych przedmiotów.

24 marca leśniczy leśnictwa Łysaków podczas wykonywania czynności służbowych w kompleksie leśnym „Motkowice” w drzewostanie, w którym planowano wykonanie cięć pielęgnacyjnych zauważył 4 metalowe przedmioty wystające z ziemi mogące stanowić zagrożenie.

Ponieważ kompleks ten był obiektem działań wojennych w 1945 r. niezwłocznie powiadomił o tym fakcie Powiatową Komendę Policji w Jędrzejowie. Policja podjęła działania zabezpieczające teren oraz zawiadomiła 31 Patrol Saperski z Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach.

W kolejnych dniach patrol ten wydobył z gruntu ponad 700 szt. przedmiotów niebezpiecznych w postaci łusek, pocisków i zapalników artyleryjskich. Wezwani saperzy zabezpieczyli i usunęli z terenu leśnego łącznie ok. 9 ton materiałów.

O skali znaleziska świadczą informacje na stronie Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych „(…) w opuszczonym stanowisku artylerii odnaleziono 416 sztuk pocisków artyleryjskich kaliber 105 mm, 135 sztuk zapalników oraz 164 sztuk łusek. Znalezisko jest pozostałością po walkach toczących się w tym rejonie w 1945 roku, gdzie w ramach ofensywy styczniowej, wojska Armii Czerwonej dotarły do Jędrzejowa i przy nieznacznym oporze z oddziałami niemieckimi, 14 stycznia 1945 roku przerwały trwającą od 1939 roku okupację niemiecką. W zdobyciu Jędrzejowa uczestniczył 7 Gwardyjski Korpus Pancerny z 3 Gwardyjskiej Armii Pancernej oraz wojska 52 Armii, należące do 1 Frontu Ukraińskiego”.


Wielkopostny Dzień Skupienia Leśników - wydarzenie online

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu serdecznie zaprasza do udziału w wydarzeniu - transmisji online „Wielkopostne Spotkanie Leśników w Sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni w Czarnej.

 

Szczegóły wydarzenia:

Wielkopostne Spotkanie Leśników w Sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni w Czarnej – transmisja online

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pracowników nadleśnictw Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, mając na uwadze obecną sytuację epidemii koronowirusa SARS-COV-2 oraz zalecenia i wytyczne służb sanitarno-epidemiologicznych, RDLP w Radomiu wraz z Nadleśnictwem Stąporków oraz ks. proboszczem Sławomirem Grochalakiem SAC podjęły starania o przeprowadzenie transmisji internetowej Wielkopostnego Spotkania Leśników w Sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni w Czarnej.

Program rekolekcji:

- o godz. 14.00 Nauka rekolekcyjna, którą wygłosi ojciec Marcin Klamka – przełożony wspólnoty Redemptorystów w Skarżysku-Kamiennej,

- o godz. 15.00 Msza Święta pod przewodnictwem JE ks. bp. Marka Solarczyka – Ordynariusza Diecezji Radomskiej.

!!!
Link do transmisji Wielkopostnego Dnia Skupienia w Sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni w Czarnej:

https://www.facebook.com/RDLPRadom/


Transmisja będzie dostępna także na profilu Facebook Sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni w Czarnej

https://www.facebook.com/sanktuarium.czarna/


Dzieją barcie w Nadleśnictwie Radoszyce

Barcie dla dzikich pszczół powstały w jodle i sośnie w leśnictwie Szkucin Nadleśnictwa Radoszyce. To pierwsze efekty współpracy leśników, Zabytkowego Zakładu Hutniczego w Maleńcu i „Ekomuzeum” w Starachowicach oraz przyrodników działających w regionie.

Nadleśnictwo Radoszyce wraz z Mazowiecko-Świętokrzyskim Towarzystwem Ornitologicznym, Zabytkowym Zakładem Hutniczym w Maleńcu oraz Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach podjęło się trudnej sztuki dziania barci w ramach współpracy w obszarze bartnictwa.

Oprócz pracowników Nadleśnictwa Radoszyce w działania włączą się leśnicy – pasjonaci pszczelarstwa i bartnictwa z nadleśnictw: Barycz, Daleszyce, Kielce, Łagów oraz Stąporków.

Pierwsze efekty współpracy już są widoczne, teraz pozostaje cierpliwie poczekać i nasłuchiwać czy na przełomie maja i czerwca barcie zostaną zasiedlone.

To nie koniec, przed partnerami cykl przedsięwzięć popularyzujących i upowszechniających aspekty dawnej kultury bartniczej wśród mieszkańców regionu świętokrzyskiego. Planowane są warsztaty edukacyjne, wykłady popularno-naukowe oraz pokazy.

(...) 17 grudnia 2020 r, Międzyrządowy Komitet UNESCO podjął decyzję o wpisaniu bartnictwa na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości. (…) Informacja ta jest ważna dla naszego regionu ponieważ właśnie tutaj, jako jednym z kilku miejsc w Polsce, rozpoczynała się współczesna historia bartnictwa w naszym kraju. Pierwsze barcie powstawały 14 lat temu w lasach w okolicach Końskich, Rudy Malenieckiej, Stąporkowa i Bliżyna. Dłubane były w starych drzewach na terenach i dzięki przychylności nadleśnictw Suchedniów, Zagnańsk, Stąporków, Barycz, Ruda Maleniecka i Przedbórz. Program rozwija się nadal dzięki współpracy z wymienionymi nadleśnictwami. Jest to tym samym jedno z niewielu miejsc na świecie gdzie można zobaczyć czynne barcie – czytamy w opracowaniu Zbigniewa Fijewskiego z Mazowiecko-Świętokrzyskiego Towarzystwa Ornitologicznego „Bartnictwo na ziemi koneckiej”. https://maleniec.pl/aktualnosci/8-aktualnosci/98-bartnictwo-na-ziemi-koneckiej


Kolejne niebezpieczne znalezisko w lasach

W świętokrzyskich i radomskich lasach co jakiś czas zdarzają się niebezpieczne znaleziska z okresu II wojny światowej. Są one rozbrajane przez przygotowane do tego, współpracujące z leśnikami służby. Leśnicy apelują o ostrożność i alarmowanie o nietypowych przedmiotach znajdujących się w lesie. Szczególnie po zimie takie przedmioty mogą znaleźć się na powierzchni gruntu.

19 marca patrol Straży Leśnej Nadleśnictwa Suchedniów ujawnił na terenie leśnictwa Kruk niewybuchy. Teren został przez strażników oznakowany i zabezpieczony przed dostępem osób postronnych. Powiadomiona została Policja. Wraz z nią do przyjazdu saperów Straż Leśna Nadleśnictwa Suchedniów zabezpieczała teren wokół niebezpiecznego znaleziska. Następnie saperzy z Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach zabezpieczyli i zabrali do detonacji na poligonie pocisk artyleryjski i dwa pociski przeciwlotnicze.

Podobne zdarzenie miało miejsce w styczniu tego roku na terenie Nadleśnictwa Starachowice. Wówczas na powierzchni, gdzie nadleśnictwo zleciło przeszukanie saperskie specjalistycznej firmie znaleziono ponad 100 pocisków artyleryjskich.Jak pokazują obserwacje leśników, na przedwiośniu i w okresie grzybobrania najczęściej odnajdywana jest w lasach "zardzewiała śmierć". Leśnicy proszą o rozwagę na spacerach, a w razie ujawnienia niebezpiecznych przedmiotów kontakt z numerem alarmowym 112, najbliższą jednostką Policji lub przedstawicielami Służby Leśnej. Nie należy samemu podnosić, przenosić lub zabezpieczać tego rodzaju znalezisk.

Co roku na terenie nadleśnictw RDLP w Radomiu zdarza się kilkanaście podobnego typu zdarzeń, podczas których podejmowane i zabezpieczane przez saperów są pojedyncze niewypały i niewybuchy, ale też skupiska liczące kilkanaście, a nawet kilkaset sztuk.